Pojawiła się gra Liebster Awards. Odpowiem
teraz na pytania zadane przez IWillAlwaysLoveBritishBoys, a następnie 11 osób/blogów
zostanie przeze mnie nominowane i zadam im pytania. :) Również musicie
zrobić to samo.
1. Ulubiony solowy artysta?
Ellie Goulding <3
2. Samotny wieczór przy książce, czy głośna dyskoteka przy alkoholu?
Głośna dyskoteka przy alkoholu, ale zamiast alkoholu picolo. xD :P
3. Ulubiona piosenka?
Green Day - Kill The Dj :D
4. Oglądasz Pingwiny z Madagaskaru? ;d
No jak nie, jak tak. >_<
5. Szpilki czy trampki?
Raczej trampki, lecz szpilkami też nie pogardzę. ;)
6. Ulubiony członek 1D? Dlaczego akurat on?
Kocham ich wszystkich, każdego za co innego, ale wybieram Harryego. Harry jest bardzo podobny do mnie, charakterem oczywiście. W nim całym najbardziej podobają mi się jego pociągająco różowe usta. Dlaczego? Sama nie wiem, próbowałam sobie wmówić Louisa, ale jakoś nie wyszło. xD
7. Możesz spełnić swoje 3 życzenia, o co poprosisz?
1. Moim zdaniem nie da się zapanować nad miłością więc chciałabym, żeby chłopcy byli moimi przyjaciółmi.
2. Zamieszkać w Londynie lub Liver Poolu.
3. Zafunduję sobie podróż dookoła świata.
8. Ulubiony pełnometrażowy film ?
The Hunger Games *o*
9. Ulubiony kolor ?
Żółty. :3
10. Miłość czy przyjaźń?
Zdecydowanie miłość. <3
11. Kim chcesz zostać w przyszłości?
Jeszcze nie myślałam nad tym tak na poważnie, ale wydaje mi się, że chciałabym zostać piosenkarką. Wiem, że dużo dziewczyn chce, ale strasznie mnie ciągnie do śpiewania. xD
Moje nominacje. ;d
1. http://jimmyprotested1d.blogspot.com/
2. http://holiczka.blogspot.com/
3. http://fani-onedirection-1d.blogspot.com/
4. http://mojawyobrazniao1d.blogspot.com/
5. http://as-long-as-breathe.blogspot.com/
6. http://directioners17.blogspot.com/
7. http://imagin-1d.blogspot.com/
8. http://imagine-about-one-direction.blogspot.com/
9. http://imagine-z-1d.blogspot.com/
10. http://imaginezonedirection.blogspot.com/
11. http://imagine-plus-18-one-direction.blogspot.com/
Pytania:
1. Miłość, życie czy przyjaciele?
2. Ulubione polskie imię dla dziewczyny i chłopca?
3. Ulubiony przedmiot w szkole? <taki dżołk xD>
4. Harry Potter, Władca Pierścieni czy Saga Zmierzch?
5. Oglądasz Sponge Boba? xD
6. Opowiadania czy imaginy?
7. Ulubiony Aktor/Aktorka?
8. Jedna rzecz dla której zostałam Directioner to...? (dokończ zdanie)
9. District3 czy The Wanted?
10. Wymarzony zawód?
11. Oglądasz "How I Met Your Mother"? xD
wtorek, 20 listopada 2012
poniedziałek, 19 listopada 2012
#30 Niall
Siedzisz oparta o nogę od stołu w kuchni i kończysz palić jointa. Rozmyślasz nad sensem swojego życia. A może on miał rację wyzywając cię od ćpunki? A może to prawda, że martwisz się tylko o siebie? A może... Szczerze to można tak w nieskończoność, ale mamy za mało czasu na zadawanie pytań bez jednoznacznych odpowiedzi. Chwyciłaś strzykawkę, odbezpieczyłaś igłę i wbiłaś sobie w żyłę w ręce, mocno wstrzykując znajdującą się w niej substancję. Zacisnęłaś zęby, ale później była już tylko ulga. Zsunęłaś się po drewnianej nodze od stołu na lodowate kafelki, leżałaś i podziwiałaś efekty tych wszystkich narkotyków które zażyłaś. Uśmiechałaś się sama do siebie widząc jak Niall siada obok ciebie, lekko całuje w nosek i zaczyna opowiadać jakieś denne suchary z których i tak zawsze się śmiałaś.
A jak to się zaczęło? Więc, w skrócie Nialla poznałaś w szpitalu. Powiedziałaś mu, że zemdlałaś, wstydząc się prawdziwego powodu. Przedawkowałaś. On złamał rękę podczas prób. Widywaliście się przez jakiś czas, później staliście się pałającą do siebie miłością parą. Powstrzymywałaś swoją chęć do używek starając się zapomnieć o długach jakie sobie przez nie narobiłaś. Ta mafia u której zakupywałaś narkotyki porwała cię i znowu narobiła ci smaku na ich towar. Kupowałaś go co raz to więcej, na kredyt. No bo skąd wziąć pieniądze? Ale niestety, miarka się przebrała. Niall chciał ci zrobić niespodziankę i wrócił wcześniej z trasy. Miał się dzisiaj oświadczyć, a to co zastał przerosło jego wyobrażenia. Zastał cię w waszym pokoju wciągającą jakieś świństwo. Poszarpaliście się trochę, zwyzywał cię, dostałaś po twarzy kilka razy i tak to się skończyło. I tu wracamy do rzeczywistości. Jutro mijają dwa lata odkąd widziałaś go za ostatnim razem. "Świętujesz" rozpad waszego związku dużą ilością tego gówna przez które się rozpadł. Twój organizm nie wytrzymał dzisiejszej dawki i sprawił, że obudziłaś się kolejnego dnia z totalnym rozpierdolem w głowie.
Wstałaś, ubrałaś się i wyszłaś samodzielnie świętować. Poszłaś do waszej ulubionej restauracji. Pech chciał, że on też tam był, z jakąś różową lafiryndą. No różowa to ona nie była, ale tak ją nazwijmy. Wypizdrzona to ona była, porządna fryzura, piękny makijaż, a ta sukienka i buty? Szkoda gadać. Ale jedyne co cię zaintrygowało to to, że była prawie idealna jak ty. Brunetka o szarych oczach z małym zgrabnym noskiem i długimi, smukłymi nogami. Wzruszyłaś ramionami i zamówiłaś to co zwykle, sałatkę z serem feta i szklankę wody. Starałaś się nie zwracać uwagi na Nialla, lecz to było na prawdę trudne. Założyłaś nogę na nogę czekając aż podadzą danie. Już kończyłaś jeść kiedy potrzeby fizjologiczne się odezwały. Grzecznie wstałaś i powędrowałaś do łazienki, czułaś jak faceci ślinią się na twój widok. Weszłaś do kabiny, załatwiłaś to co miałaś zrobić i wyszłaś umyć ręce. Spojrzałaś w lustro nad sobą. Niall tam stał i przyglądał się każdemu ruchowi jaki czyniłaś. Podgryzł wargę oglądając od góry do dołu twoje nogi. Chciałaś wyjść, ale przywarł cię swoim ciężarem do ściany. Spojrzał głęboko w twoje oczy i musnął twoje usta rozpoczynając długi namiętny pocałunek. Dla ciebie było idealnie, zarzuciłaś mu ręce na szyję i przycisnęłaś do mocniej do siebie. Dotarło do ciebie co robisz, odepchnęłaś go, wyszłaś z łazienki ze łzami w oczach. Zapłaciłaś za danie i szybkim krokiem wyszłaś szukając w torbie jointa i zapalniczki. Usiadłaś na ławce w parku, zapaliłaś i znowu zaczęły się halucynacje. Niall podbiegł, wyrwał ci jointa, wziął na ręce i zaniósł do swojego samochodu odwożąc do siebie do domu. Próbowałaś się do niego przystawiać, ale nie pozwalał na więcej niż całowanie. Obudziłaś się kolejnego dnia rano, przetarłaś oczy i wstałaś z łóżka wędrując na dół. Na dole czekał Niall z uśmiechem na twarzy, kompletnie nie wiedziałaś o co chodzi. Chciałaś uciec pod pretekstem, że znowu go zawiedziesz, ale on cię zatrzymał delikatnym pocałunkiem. Obiecał, że pomoże ci uporać się z nałogiem, o ile obiecasz mu miłość po wieki. I stało się tak jak chciał.
Dzisiaj jesteście małżeństwem z dwójką dzieci i trzecim dzieckiem w drodze. Jesteście szczęśliwi.
------------------------------------------------------------------------------------------
Jezuuuuuuuuuus. Padam z nóg. Głowa mnie napierdala, jest 23:59 a ja ciągle żyję :P
A jak to się zaczęło? Więc, w skrócie Nialla poznałaś w szpitalu. Powiedziałaś mu, że zemdlałaś, wstydząc się prawdziwego powodu. Przedawkowałaś. On złamał rękę podczas prób. Widywaliście się przez jakiś czas, później staliście się pałającą do siebie miłością parą. Powstrzymywałaś swoją chęć do używek starając się zapomnieć o długach jakie sobie przez nie narobiłaś. Ta mafia u której zakupywałaś narkotyki porwała cię i znowu narobiła ci smaku na ich towar. Kupowałaś go co raz to więcej, na kredyt. No bo skąd wziąć pieniądze? Ale niestety, miarka się przebrała. Niall chciał ci zrobić niespodziankę i wrócił wcześniej z trasy. Miał się dzisiaj oświadczyć, a to co zastał przerosło jego wyobrażenia. Zastał cię w waszym pokoju wciągającą jakieś świństwo. Poszarpaliście się trochę, zwyzywał cię, dostałaś po twarzy kilka razy i tak to się skończyło. I tu wracamy do rzeczywistości. Jutro mijają dwa lata odkąd widziałaś go za ostatnim razem. "Świętujesz" rozpad waszego związku dużą ilością tego gówna przez które się rozpadł. Twój organizm nie wytrzymał dzisiejszej dawki i sprawił, że obudziłaś się kolejnego dnia z totalnym rozpierdolem w głowie.
Wstałaś, ubrałaś się i wyszłaś samodzielnie świętować. Poszłaś do waszej ulubionej restauracji. Pech chciał, że on też tam był, z jakąś różową lafiryndą. No różowa to ona nie była, ale tak ją nazwijmy. Wypizdrzona to ona była, porządna fryzura, piękny makijaż, a ta sukienka i buty? Szkoda gadać. Ale jedyne co cię zaintrygowało to to, że była prawie idealna jak ty. Brunetka o szarych oczach z małym zgrabnym noskiem i długimi, smukłymi nogami. Wzruszyłaś ramionami i zamówiłaś to co zwykle, sałatkę z serem feta i szklankę wody. Starałaś się nie zwracać uwagi na Nialla, lecz to było na prawdę trudne. Założyłaś nogę na nogę czekając aż podadzą danie. Już kończyłaś jeść kiedy potrzeby fizjologiczne się odezwały. Grzecznie wstałaś i powędrowałaś do łazienki, czułaś jak faceci ślinią się na twój widok. Weszłaś do kabiny, załatwiłaś to co miałaś zrobić i wyszłaś umyć ręce. Spojrzałaś w lustro nad sobą. Niall tam stał i przyglądał się każdemu ruchowi jaki czyniłaś. Podgryzł wargę oglądając od góry do dołu twoje nogi. Chciałaś wyjść, ale przywarł cię swoim ciężarem do ściany. Spojrzał głęboko w twoje oczy i musnął twoje usta rozpoczynając długi namiętny pocałunek. Dla ciebie było idealnie, zarzuciłaś mu ręce na szyję i przycisnęłaś do mocniej do siebie. Dotarło do ciebie co robisz, odepchnęłaś go, wyszłaś z łazienki ze łzami w oczach. Zapłaciłaś za danie i szybkim krokiem wyszłaś szukając w torbie jointa i zapalniczki. Usiadłaś na ławce w parku, zapaliłaś i znowu zaczęły się halucynacje. Niall podbiegł, wyrwał ci jointa, wziął na ręce i zaniósł do swojego samochodu odwożąc do siebie do domu. Próbowałaś się do niego przystawiać, ale nie pozwalał na więcej niż całowanie. Obudziłaś się kolejnego dnia rano, przetarłaś oczy i wstałaś z łóżka wędrując na dół. Na dole czekał Niall z uśmiechem na twarzy, kompletnie nie wiedziałaś o co chodzi. Chciałaś uciec pod pretekstem, że znowu go zawiedziesz, ale on cię zatrzymał delikatnym pocałunkiem. Obiecał, że pomoże ci uporać się z nałogiem, o ile obiecasz mu miłość po wieki. I stało się tak jak chciał.
Dzisiaj jesteście małżeństwem z dwójką dzieci i trzecim dzieckiem w drodze. Jesteście szczęśliwi.
------------------------------------------------------------------------------------------
Jezuuuuuuuuuus. Padam z nóg. Głowa mnie napierdala, jest 23:59 a ja ciągle żyję :P
niedziela, 18 listopada 2012
sobota, 17 listopada 2012
10 000!
Wreszcie 10 000! Jak ja was kocham! Dziękuję wszystkim którzy dzielnie czytali bloga i ni martwili się że od tego gówna pęknie im ekran! KOCHAM WAS! <3
#28 Krótkie imaginy z gifami cz. 2 :D
1.
*le ja jak po raz pierwszy usłyszałam Rock Me
2.
*le ja kiedy ktoś każe mi wybrać między One Direction i The Wanted
3.
*le mina Zayna kiedy wejdzie do łazienki akurat kiedy bierzesz prysznic
4.
Ty: Kochanie, pokaż mi co potrafisz.
Zayn:
Ty: Miałeś mi pokazać co potrafisz, a nie swój napad padaczki...
5.
Ty: Cześć. Lubię koty.
Harry: Cześć. Musimy się lepiej poznać.
6.*le Louis grzecznie czeka aż wrócisz ze sklepu z marchewkami
7.
*le ty po soczku energetycznym chłopców
8.
Ty: Cześć chłopaki.
Oni: Cześć
*chwila ciszy*
Oni: Czy wszystko dobrze?
Ty:
9.
Paul: LOUIS! IDIOTO! GDZIE JESTEŚ?!
Louis:
10.
*le pierwsze zajęcia z ruchania w szkole im. Louisa Tomlinsona
*le ja jak po raz pierwszy usłyszałam Rock Me
2.
*le ja kiedy ktoś każe mi wybrać między One Direction i The Wanted
3.
*le mina Zayna kiedy wejdzie do łazienki akurat kiedy bierzesz prysznic
4.
Ty: Kochanie, pokaż mi co potrafisz.
Zayn:
Ty: Miałeś mi pokazać co potrafisz, a nie swój napad padaczki...
5.
Ty: Cześć. Lubię koty.
Harry: Cześć. Musimy się lepiej poznać.
6.*le Louis grzecznie czeka aż wrócisz ze sklepu z marchewkami
7.
*le ty po soczku energetycznym chłopców
8.
Ty: Cześć chłopaki.
Oni: Cześć
*chwila ciszy*
Oni: Czy wszystko dobrze?
Ty:
9.
Paul: LOUIS! IDIOTO! GDZIE JESTEŚ?!
Louis:
10.
*le pierwsze zajęcia z ruchania w szkole im. Louisa Tomlinsona
To już prawie 10 000! :D
Jezu, jak ja sie ciesze! Już prawie 10 000, a pamiętam jak było jedynie 1000, matko kocham was. Jak wrócę od kuzynki napiszę jakiegoś imagina specjalnie dla was, kocham was :D !!!!
:/ PRZEPRASZAM
HEJKA , MAM NADZIEJĘ ŻE NIE BĘDZIECIE NA MNIE ŹLI BO DZISIAJ JADE Z RODZICAMI DO IKEI ( NIE MOGE ODMÓWIĆ ) WIĘC NIE OBIECUEJ ŻE NAPISZE DZISIAJ KOLEJNĄ CZĘŚĆ. POSTARAM SIĘ JAK NAJBARDZIEJ MOGE I MOZE UDA MI SIE COŚ WYKOMBINOWAĆ ;) KOCHAM WAS I PRZYPOMINAM O DODAWANIU KOMENTARZY ♥
Subskrybuj:
Posty (Atom)










