Stoisz przed lustrem i nakładasz makijaż.
Zakrywasz to czego się boisz, wstydzisz. Nie lubisz swojej przeszłości,
zresztą za teraźniejszością również nie przepadasz. Wrócił do domu,
znowu spity. Kto? Twój ukochany, który "w dupie ma twoje uczucia". Nie
wiesz co się z nim stało, był kochającym ojcem i mężem, a teraz... a
teraz nie jest. Coś w nim pękło, zamknął się w sobie. Podniosłaś waszą
2letnią córeczkę z podłogi w łazience i poszłaś "zabarykadować się" w
jej pokoju. Mimo, że jej jeszcze nie uderzył, czujesz, że prędzej czy
później to zrobi. Usłyszałaś kroki, wszedł do waszej sypialni
przywołując cię po imieniu. Nie odpowiedziałaś odkluczyłaś drzwi od
pokoju, położyłaś się wraz z córeczką na łóżku i starałaś się udawać, że
śpisz. Małej to nie wychodziło, szarpała się i marudziła do momentu
kiedy do pomieszczenia wkroczył on. Zaczęłaś płakać i uspokajać oddech by wydawało się, że śpisz. Łzy leciały po twoich policzkach strumieniami, ale starałaś się zachować zimną krew. Ściskając jeden z rogów poduszki wsłuchiwałaś się w to co robi Zayn. Podszedł i... wtulił się w twoje plecy. Śmiesznie to musiało wyglądać, dwoje dorosłych ludzi leżących na łóżeczku dla dzieci.
- Wiem, że nie śpisz słońce.
Pokiwałaś lekko głową, czekając na jego dalsze czynności.
- Kochaj się ze mną [t.i.].
Aksamitne usta wylądowały na twojej szyi, jedna rękach przysunęła twoje biodra bliżej jego, a druga wędrowała pod twoją koszulkę. Nie wytrzymałaś, zaczęłaś ryczeć na cały głos.
- Proszę zostaw, nie krzywdź mnie... *wypowiedziałaś między oddechami*
- [t.i.] o co ci chodzi? Co się stało? *odwrócił cię w jego stronę*
Przenikał cię wzrokiem. Nie był pijany, był całkowicie trzeźwy. Zdezorientowany czekał na odpowiedź.
- Dlaczego płaczesz? Kochanie, co jest? *otarł rękawem łzy z twojej twarzy*
- Boję się...
- Kogo, czego?
Zamilkłaś pozwalając łzom kreślić czarne strumienie na twoich policzkach.
- [t.i.]? Kogo, czego się boisz? *powtórzył pytanie w skupieniu*
- Ciebie.
Chłopak przymrużył oczy nie dowierzając w twoje słowa.
- Ale jak to?! *krzyknął unosząc rękę*
- Przepraszam, proszę, nie bij mnie już więcej... *zwinęłaś się w kłębek chcąc uchronić się przed uderzeniem*
- Kobieto o czym ty bredzisz...?
Wstałaś i usiadłaś na podłodze obok małej by uchronić ją przed następstwami zdarzeń.
- [t.i.], czy ja was kiedykolwiek uderzyłem?
Jedyne co zrobiłaś to pokiwałaś głową, na więcej nie było cię stać, strach wziął górę. Chłopak wybiegł z pokoju i przez jakiś czas nie dawał żadnego znaku życia. Usłyszałaś trzask tłuczonego szkła. Przestraszona jak i zmartwiona zaczęłaś bać się o Zayna. Z córką na rękach przemierzałaś przez korytarz w kierunku waszej sypialni. Delikatnie uchyliłaś drzwi stawiając dziewczynkę na podłodze. Mała wbiegła do pokoju wołając 'tata'. Zakryłaś dłonią usta, Zayn stał przy wybitym oknie waszego apartamentu. Przecież wy mieszkacie na 26 piętrze! Jak skoczy to zostaną po nim jedynie wspomnienia. Dziewczynka nieświadoma niczego podeszła do taty i zaczęła ciągnąć za jego nogawkę.
- Tata?
- Daisy, słońce odsuń się. *powiedziałaś*
- Tatusiu co się dzieje? *dziewczynka zaczęła podchodzić coraz to bliżej wybitego okna*
Daisy ukucnęła przy krawędzi i patrzyła w dół podziwiając widoki. Mała chwyciła w swoje rączki kawałek szkła i zaczęła się nim bawić. Zayn stał zapatrzony w coś poza oknem, nie kontaktował z rzeczywistością.
- Zayn, zrób coś! *zaczęłaś krzyczeć w stronę męża*
Mała zaczęła płakać, ponieważ zacięła się szkłem. Mulat zaczął przytomnieć, spojrzał w stronę córki i przerażony wziął ją w swoje objęcia.
- Daisy, kochanie, nie płacz. Tatuś jest przy tobie, zaraz mamusia opatrzy ci rączkę. *pocałował ją w czółko*
Gdy tylko położyliście małą spać rzuciłaś się na niego. Wtuliłaś się w jego klatkę piersiową z płaczem i pretensjami jednocześnie.
- Jak mogłeś?! Wiesz jak ja się martwiłam?! Co ci wpadło do tej głupiej łepetyny?! O czym ty myś-
- Skrzywdziłem was rozumiesz?! Skrzywdziłem kogoś kogo kocham najbardziej na świecie, nie mogę sobie tego wybaczyć! Ja muszę -
- Musisz być teraz ze mną i twoją córką. Mam kurwa gdzieś to co mi robiłeś, kocham cię i nie pozwolę ci odejść!
Wpiłaś się agresywnie w jego usta już nigdy nie pozwalając mu odejść w chwilach zwątpienia.
---------------------------------------------------------------------------------
Ehhh, kuźwa mam za miękkie serce. Miałam zabić Zayna i Daisy, ale nie potrafiłam. :/ Nie podoba mi się to gówno, czekam na hejty.
poniedziałek, 11 lutego 2013
piątek, 8 lutego 2013
Imagin który wybraliście...
...to imagin nr 2! A imagin nr 2 jest o.... Zaynie! Przypominam, że każdy imagin był podporządkowany innemu chłopakowi, poniżej rozpiska a TU link do początków. :D
To ja zabieram się za pisanie! :D
LOVE YAA ALLL! xxx ♥♥♥
1. Harry
2. Zayn
3. Niall
4. Liam
5. Louis
To ja zabieram się za pisanie! :D
LOVE YAA ALLL! xxx ♥♥♥
poniedziałek, 4 lutego 2013
#42 Imagin z gifami. :3
(przetłumaczony z tumblra)
Kiedy dostaniesz bilety z wejściem za kulisy:

Kiedy się okaże, że woja BFF też je ma:

Ty i twoja przyjaciółka w drodze na koncert:

Ty i twoja przyjaciółka na koncercie:

Kiedy idziecie za kulisy:

Kiedy zobaczycie chłopców:

Reakcja Liama kiedy cię zobaczy:

Reakcja Nialla:

Reakcja Louisa:

Reakcja Harryego:

Reakcja Zayna:

Twoja reakcja kiedy się okazuje, że musicie już iść:

Rekcja chłopców na to, że musicie już iść:




Kiedy dostaniesz bilety z wejściem za kulisy:

Kiedy się okaże, że woja BFF też je ma:

Ty i twoja przyjaciółka w drodze na koncert:

Ty i twoja przyjaciółka na koncercie:

Kiedy idziecie za kulisy:

Kiedy zobaczycie chłopców:

Reakcja Liama kiedy cię zobaczy:

Reakcja Nialla:

Reakcja Louisa:

Reakcja Harryego:

Reakcja Zayna:

Twoja reakcja kiedy się okazuje, że musicie już iść:

Rekcja chłopców na to, że musicie już iść:




#41 Krókie imaginy :)
#1
Grasz szybką solówkę na gitarze czemu przypatrują się chłopcy. Niall kiwa głową z uznaniem i szepcze do Harryego:
N: Stary, jak to możliwe, że ona tak szybko porusza ręką?
H: Nie wiem, ale wiem jak to wykorzystać. *porusza zabawnie brwiami*
(jeśli nie wiesz o co chodzi, to cóż... jesteś za młody na takie żarty xD)
#2
Idziesz z Niellem przez park. Chłopak kupił wam frytki. Twoje się szybko skończyły więc ze smakiem patrzyłaś na jego. W tym samym czasie podchodzą do was fanki i proszą by ich idol zrobił sobie z nimi zdjęcie. Niall oczywiście się zgadza i daje byś potrzymała jego frytki.
N: Trzymaj, jak chcesz to możesz zjeść.
Fanki wytrzeszczyły oczy.
F: Zakochał się...
(tak, wiem. temat zaklepany, ale tak jakoś nic innego nie wpadło mi do głowy ;P)
#3
Kłócisz się ze swoim chłopakiem Louisem o to kto jest ważniejszy: ty czy jego urojenia (marchewki, paski itp. xD).
L: Kochanie! Ja nie jestem chory psychicznie!
Ty: Jesteś!
L: Nie, nie jestem!
Ty: Jesteś i kropka!
L: Ale...
Ty: Jeszcze coś usłyszę na ten temat to zero seksu przez miesiąc!
L: Taaaa, jasne...
#4
Zayn i Louis biegają po domu, czym bardzo cię wnerwiają.
Ty: Przestańcie do cholery jasnej!
L i Z: NIE, snkgrjskrhugnels!
Ty: PAAAAAAAAUL!
L: Kurwa.
Z: Nie dostaną nas stary!
#5
Masz urodziny więc Liam postanawia zrobić ci niespodziankę i kupić ci szczeniaczka!
Liam: Tak, ja też cię kocham mały. Oh, jaki ty rozkoszny! Musisz poczekać jeszcze troszkę [t.i.] wraca z racy dopiero o 15:00...
#6
N: Stary poczekaj jeszcze trochę, [t.i.] zaraz wróci z zakupów...
H: Mrrrr...
Grasz szybką solówkę na gitarze czemu przypatrują się chłopcy. Niall kiwa głową z uznaniem i szepcze do Harryego:
N: Stary, jak to możliwe, że ona tak szybko porusza ręką?
H: Nie wiem, ale wiem jak to wykorzystać. *porusza zabawnie brwiami*
(jeśli nie wiesz o co chodzi, to cóż... jesteś za młody na takie żarty xD)
#2
Idziesz z Niellem przez park. Chłopak kupił wam frytki. Twoje się szybko skończyły więc ze smakiem patrzyłaś na jego. W tym samym czasie podchodzą do was fanki i proszą by ich idol zrobił sobie z nimi zdjęcie. Niall oczywiście się zgadza i daje byś potrzymała jego frytki.
N: Trzymaj, jak chcesz to możesz zjeść.
Fanki wytrzeszczyły oczy.
F: Zakochał się...
(tak, wiem. temat zaklepany, ale tak jakoś nic innego nie wpadło mi do głowy ;P)
#3
Kłócisz się ze swoim chłopakiem Louisem o to kto jest ważniejszy: ty czy jego urojenia (marchewki, paski itp. xD).
L: Kochanie! Ja nie jestem chory psychicznie!
Ty: Jesteś!
L: Nie, nie jestem!
Ty: Jesteś i kropka!
L: Ale...
Ty: Jeszcze coś usłyszę na ten temat to zero seksu przez miesiąc!
L: Taaaa, jasne...
#4
Zayn i Louis biegają po domu, czym bardzo cię wnerwiają.
Ty: Przestańcie do cholery jasnej!
L i Z: NIE, snkgrjskrhugnels!
Ty: PAAAAAAAAUL!
L: Kurwa.
Z: Nie dostaną nas stary!
#5
Masz urodziny więc Liam postanawia zrobić ci niespodziankę i kupić ci szczeniaczka!
Liam: Tak, ja też cię kocham mały. Oh, jaki ty rozkoszny! Musisz poczekać jeszcze troszkę [t.i.] wraca z racy dopiero o 15:00...
#6
N: Stary poczekaj jeszcze trochę, [t.i.] zaraz wróci z zakupów...
H: Mrrrr...
niedziela, 3 lutego 2013
#40 Harry 2/2
NIESPODZIANKA ----> KLIK
Odbiła się o ściany, po czym głośno trzasnęła o podłogę. Zaczęła się kulić z bólu zewnętrznego jak i wewnętrznego, przecież obiecał już nigdy jej nie tknąć. Kłamał? Tak, ale ona znowu potraktowała to jako chwilę jego słabości. Kochała go całym swoim delikatnym sercem. Próbowała wstać i zacząć rozmowę, lecz zbyt mocno dokuczał jej przeszywający ból głowy. Złapała się za bolące miejsce z którego sączyła się krew. Zacisnęła mocno powieki szykując się na uderzenie pozbawiające ją przytomności. Cios nie nadszedł, zdziwiona usłyszała jego drżący głos, mamrotał coś do siebie. Otworzyła szeroko oczy kierując je w stronę chłopaka. Siedział na łóżku głową w dłoniach. Po jego policzkach spływały kryształowe łzy, które były oznaką… No właśnie, czego były one oznaką? Z trudem podniosła się z niemi, sycząc przy tym niemiłosiernie. Usiadła obok niego wtulając chłopaka w siebie. Był całym jej światem, jedyną otuchą, jedynym bliskim, który się jeszcze od niej nie odwrócił. Nie chciała go stracić, nie mogła. Nie potrafiła zostać sama. Zdezorientowany jej reakcją chłopak spojrzał na nią i zadał pytanie:
- Co ty robisz? – wytarł łzy.
- Chcę cię pocieszyć.
– wyjęczała wciąż w bólu.
- Dlaczego? –
przyjrzał się jej dokładniej.
- Ponieważ Cię kocham.
– ucałowała go w czoło.
Pokręcił głową
zaprzeczając, strącił jej ręce unosząc się z łóżka.
- Nie. Rozumiesz? NIE!
– wykrzyczał w jej stronę.
Dziewczyna spuściła
głowę, pozwalając spływać łzom po jej rumianych policzkach. Chłopak westchnął
bezradnie padając przed nią na kolana. Ujął jej twarz w dłonie upewniając się,
że patrzy mu w oczy.
- Też Cię kocham,
wiesz? Najmocniej na świecie, ale… Kochanie, ciągle, bez ustanku cię krzywdzę,
a ty na dodatek robisz takie rzeczy! – z jego szmaragdowych oczu wypłynęło
kilka łez.
- Jakie rzeczy? –
spytała nie do końca wiedząc o co chodzi.
- Jesteś miła,
kochana, troszczysz się o mnie, a ja?
- A ty jesteś jedyną
osobą na świecie, która mi pozostała. Jeśli stracę Ciebie, stracę wszystko,
ponieważ ty jesteś wszystkim co mam. Chcę być z Tobą, wychowywać Nasze dzieci,
nosić Twoje nazwisko. Chcę…
Rozczulony zachłannie
ucałował jej wargi.
- Ale przecież wiesz,
że to niemożliwe. – pogładził jej policzek kciukiem ścierając kilka łez.
Oparła swoje czoło
o jego. Była załamana, wiedziała co
oznaczają jego słowa. Oznaczają ciężki koniec.
Otworzyłaś oczy. Znowu zataczasz koło.
Ta retrospekcja waszego rozstania nawiedza cię codziennie,
ale dopiero teraz zrozumiałaś, że zostawił cię dla twojego dobra, przez co
pogrążył się w kompleksy i nałogi.
Spojrzałaś w górę. Chłopak zmęczony wczorajszymi wydarzeniami spał jak dziecko.
Uśmiech widniał na jego twarzy co było oznaką szczęścia. Wtuliłaś się mocniej w
jego nagi tors. Tak, kochaliście się, ale zupełnie inaczej. Powoli, delikatnie,
oboje rozkoszowaliście się tymi chwilami. Z nudów zaczęłaś bawić się jego
dłonią. Rozejrzałaś się po pokoju, ten pokój był ci znajomy. Sięgnęłaś pamięcią
w przeszłość. To tu, w tym pomieszczeniu nastąpił początek oraz koniec waszego
związku. Na twojej twarzy pojawił się grymas, w końcu nie wszystkie wspomnienia
są dobre. Wyswobodziłaś się z uścisku kochanka i położyłaś na poduszce obok
wbijając wzrok w sufit. Wszystkie wspólne chwile przelatywały ci przed oczami.
Weszłaś we własny wyimaginowany świat, w którym działo się wszystko. W twojej
głowie tworzyły się obrazy o których nigdy byś nie pomyślała. Wypuściłaś
powietrze z płuc zamykając oczy, przy czym puściłaś wodze fantazji. Odcięłaś
się od świata teraz byłaś tylko ty i twoje marzenia. Przypomniała ci się scena
śmierci rodziców więc szeroko otworzyłaś oczy przyśpieszając oddech. Poczułaś
coś ciepłego i delikatnego na swojej szyi, coś co zawsze przyprawiało cię o
dreszcze. Harry i jego pocałunki.
- O czym tak zaciekle myślisz? – położył głowę na twoich
piersiach.
- Przypomniała mi się śmierć rodziców. – łzy naszły ci do
oczu.
Chłopak uniósł głowę i spojrzał na ciebie przepraszającym
wzrokiem. Rozłożył ramiona więc znowu wtuliłaś się w jego tors.
- Nie myśl o tym, nie zadręczaj się. – pocałował cię w czoło
– Wiem, że to wspomnienie nie jest miłe i na dodatek kojarzy ci się ze mną więc
jeśli chcesz to wyjdę i nie wrócę.
Pokręciłaś głową wypuszczając więcej łez.
- Nie mogę cię znowu stracić. Bij mnie, molestuj, gwałć... rób ze mną co chcesz, ja i tak nie odejdę. - wtuliłaś się mocniej w chłopaka zamykając oczy.
Zirytowany twoją odpowiedzą mocno chwycił cię w talii i posadził na sobie okrakiem. Uniósł twój podbródek tak by głowa była na wysokości jego. Przez chwilę patrzyliście sobie w oczy. Był zły przez to co powiedziałaś, czym wywołał u ciebie strach. Chłopak uniósł drugą rękę. Myślałaś, że chce cię uderzyć więc zacisnęłaś mocno powieki zalewając się łzami. Jego dłoń delikatnie wylądowała na twoim policzku, otworzyłaś oczy dokładnie mu się przypatrując. Płakał.
- Ty wciąż mi nie ufasz. - wyszeptał.
- Ufam ci nad życie, po prostu się ciebie boję. - chwyciłaś jego dłoń i zaczęłaś obcałowywać jej spód.
Kochał gdy to robiłaś, zawsze się wtedy odprężał, uspokajał. Tak samo było i tym razem. Położyłaś się na nim wtulając się w jego nagie ciało, przy czym nie przestawałaś obcałowywać jego dłoni.
- Kocham panią, pani [t.i] [t.n.], lecz wkrótce Styles.
Uśmiechnęłaś się na to co usłyszałaś, delikatnie ucałowałaś jego wargi i wróciłaś do poprzednich czynności.
- Również kocham pana, panie Harry Styles.
-----------------------------------------------------------------------------------------
I taki zjebany koniec, choć mnie się podoba. xD ♥
- Nie mogę cię znowu stracić. Bij mnie, molestuj, gwałć... rób ze mną co chcesz, ja i tak nie odejdę. - wtuliłaś się mocniej w chłopaka zamykając oczy.
Zirytowany twoją odpowiedzą mocno chwycił cię w talii i posadził na sobie okrakiem. Uniósł twój podbródek tak by głowa była na wysokości jego. Przez chwilę patrzyliście sobie w oczy. Był zły przez to co powiedziałaś, czym wywołał u ciebie strach. Chłopak uniósł drugą rękę. Myślałaś, że chce cię uderzyć więc zacisnęłaś mocno powieki zalewając się łzami. Jego dłoń delikatnie wylądowała na twoim policzku, otworzyłaś oczy dokładnie mu się przypatrując. Płakał.
- Ty wciąż mi nie ufasz. - wyszeptał.
- Ufam ci nad życie, po prostu się ciebie boję. - chwyciłaś jego dłoń i zaczęłaś obcałowywać jej spód.
Kochał gdy to robiłaś, zawsze się wtedy odprężał, uspokajał. Tak samo było i tym razem. Położyłaś się na nim wtulając się w jego nagie ciało, przy czym nie przestawałaś obcałowywać jego dłoni.
- Kocham panią, pani [t.i] [t.n.], lecz wkrótce Styles.
Uśmiechnęłaś się na to co usłyszałaś, delikatnie ucałowałaś jego wargi i wróciłaś do poprzednich czynności.
- Również kocham pana, panie Harry Styles.
-----------------------------------------------------------------------------------------
I taki zjebany koniec, choć mnie się podoba. xD ♥
sobota, 2 lutego 2013
Wybierzcie imagin, który mam dokończyć! :D
Wybierzcie imagin który mam dokończyć! Proste zasady, możecie wybrać tylko JEDEN.
PS: Każdy imagin jest przyporządkowany innemu członkowi (zboczuchy wy jedne! xD) 1D.
PS: Każdy imagin jest przyporządkowany innemu członkowi (zboczuchy wy jedne! xD) 1D.
1. Jesteś jak ta królewna uwięziona w zamku. Masz miliony
marzeń z których tylko kilka pojedynczych ma szansę się spełnić. Niby żyjesz w
dostatku, lecz pieniądze nie dają ci szczęścia. Chcesz mieć przyjaciół, chcesz
pójść do prawdziwej szkoły po brzegi wypchanej nieznośnymi nastolatkami. Chcesz
się poczuć sobą! Wyzwolić to co od zawsze w sobie ukrywasz… prawdziwą siebie.
Chcesz pokazać światu, że nie zgadzasz się na to co cię czeka. Znasz swój los, lecz
sama chcesz ułożyć swoją przyszłość. Bez wkładu osób trzecich. Chcesz poczuć
jak to jest być wolnym, prostym człowiekiem, który cieszy się codzienną rutyną. To
dzisiaj to ten dzień w którym go poznasz, poznasz człowieka z którym będziesz
dzielić resztę życia. Poznasz chłopaka z którym ułożysz sobie przyszłość,
ponieważ rodzice tak chcą. (...)
2. Stoisz przed lustrem i nakładasz makijaż. Zakrywasz to czego się boisz, wstydzisz. Nie lubisz swojej przeszłości, zresztą za teraźniejszością również nie przepadasz. Wrócił do domu, znowu spity. Kto? Twój ukochany, który "w dupie ma twoje uczucia". Nie wiesz co się z nim stało, był kochającym ojcem i mężem, a teraz... a teraz nie jest. Coś w nim pękło, zamknął się w sobie. Podniosłaś waszą 2letnią córeczkę z podłogi w łazience i poszłaś "zabarykadować się" w jej pokoju. Mimo, że jej jeszcze nie uderzył, czujesz, że prędzej czy później to zrobi. Usłyszałaś kroki, wszedł do waszej sypialni przywołując cię po imieniu. Nie odpowiedziałaś odkluczyłaś drzwi od pokoju, położyłaś się wraz z córeczką na łóżku i starałaś się udawać, że śpisz. Małej to nie wychodziło, szarpała się i marudziła do momentu kiedy do pomieszczenia wkroczył on. (...)
3. Zwykła, niepozorna kobieta. Tak mogą cię nazwać wszyscy, którzy nie znają twojej prawdziwej tożsamości. Szczerze to sama jej nie znasz. Obudziłaś się w szpitalu, w wyniku wypadku straciłaś pamięć, nazywasz się [t.i.] [t.n.]... i tylko tyle wiesz. Dostałaś się na studia do Oxfordu, gdzie mieszkasz sama. Znalazłaś jakąś pracę i starasz się jakoś przeżyć. Jacyś ludzie, a szczególnie dziewczyny, witają się z tobą na ulicy, a ty po prostu nie wiesz o co chodzi! Jakaś 14latka chciała zrobić sobie z tobą zdjęcie, co według ciebie było chore. Zdziwiona jej reakcją uciekłaś. Byłaś sławna? Lub może znałaś kogoś sławnego? To wszystko pozostaje zagadką, do pewnego słonecznego dnia. (...)
4. Zrobiłaś to dla niego, a on... on nie zrozumiał twoich intencji. Tego, że jedynie chciałaś go chronić! Nawet nie chciał wysłuchać twojego tłumaczenia. Kiedy mijacie się na ulicy przechodzi obojętnie, a ty nie umiesz spojrzeć mu w jego przepełnione bólem oczy. Masz plan, plan... na samobójstwo. Żyletka, tabletki, prochy, alkohol, skok z mostu, rzucenie się pod pociąg, upozorowany wypadek samochodowy, pętelka na szyi, a nawet wbicie sobie noża w sam środek serca - są to wszystkie zaklepane metody. Niby żadem problem, lecz TY chcesz zginąć oryginalnie. Przeszukałaś internet i znalazłaś pewną ciekawą ofertę. Niech cierpi, jeśli wciąż cię kocha! Niech patrzy jak umierasz! Niech będzie świadkiem twojej śmierci! Niech błaga byś z nim została! Radosna zamykasz laptop. To się stanie już za tydzień. (...)
5. Patrzysz, lecz nie widzisz. Takie jest twoje życie. Smętne, ciche, bezbarwne... I co tu począć, jeśli jesteś z patologicznej rodziny i w dodatku twoje zmysły zawodzą? Zabić się? Wątpię, boisz się wyjść na dwór, a co dopiero spróbować się zabić. Pewnego dnia, postanowiłaś się przełamać i wyjść wraz ze starszą siostrą do parku. Usiadłyście na trawie i zaczęłyście rozmawiać. Siostra opowiadała ci jak wygląda świat i jak chciałaby żeby wyglądał. Śmiałyście się, cieszyłyście chwilą, dopóki nie dostałaś piłką w tył głowy. Lekko krzyknęłaś i zaczęłaś masować obolałe miejsce. W tym samym czasie twoja siostra awanturowała się z grupką chłopców. Jeden z nich do ciebie podszedł, zapytał czy nic się nie stało i zamilkł. Wiesz, że stał przy tobie, słyszałaś jego oddech. Przecież masz okulary na nosie, nie mógł zauważyć, że jesteś ślepa jak kret! (...)
5. Patrzysz, lecz nie widzisz. Takie jest twoje życie. Smętne, ciche, bezbarwne... I co tu począć, jeśli jesteś z patologicznej rodziny i w dodatku twoje zmysły zawodzą? Zabić się? Wątpię, boisz się wyjść na dwór, a co dopiero spróbować się zabić. Pewnego dnia, postanowiłaś się przełamać i wyjść wraz ze starszą siostrą do parku. Usiadłyście na trawie i zaczęłyście rozmawiać. Siostra opowiadała ci jak wygląda świat i jak chciałaby żeby wyglądał. Śmiałyście się, cieszyłyście chwilą, dopóki nie dostałaś piłką w tył głowy. Lekko krzyknęłaś i zaczęłaś masować obolałe miejsce. W tym samym czasie twoja siostra awanturowała się z grupką chłopców. Jeden z nich do ciebie podszedł, zapytał czy nic się nie stało i zamilkł. Wiesz, że stał przy tobie, słyszałaś jego oddech. Przecież masz okulary na nosie, nie mógł zauważyć, że jesteś ślepa jak kret! (...)
czwartek, 24 stycznia 2013
O czym chcecie czytać?
Ok, wiem, że imaginy, to akurat oczywiste. Po prostu nie wiem jakie tematy was interesują, jakie sytuacje, zakończenia... Wiecie co? Osoba, która wymyśli najciekawszy temat imagina, dostanie go ze specjalną dedykacją. To jak? CZEKAM! ♥
Subskrybuj:
Posty (Atom)