Postanowiłam trochę unowocześnić bloga. Po prawej macie pasek, na którym można dopisać się do obserwatorów, zobaczyć ilość wyświetleń... W kilku słowach to co było w starej wersji bloga, ale umieszczone na jednym przenośnym pasku. :P Mam nadzieję, że się podoba, robię zmiany między innymi dla was!
Kocham was i mam nadzieję, że czytacie nasze posty!
wtorek, 27 listopada 2012
czwartek, 22 listopada 2012
#31 Harry (5/5)
Czas jakby zatrzymał się w miejscu. On powiedział, że mnie
kocha. Co robić? Uwierzyć i rzucić się w ramiona, czy zacząć uciekać z płaczem?
Wybrałam drugą opcję. Niestety, to był zły pomysł, zakręciło mi się w głowie i
na najbliższej ławce musiałam usiąść. Słyszałam jak krzyczy w biegu moje imię.
Miałam mroczki przed oczami. Kazał mi głęboko oddychać trzymając mnie mocno za
rękę. Gdy już było lepiej spojrzałam w jego oczy, doszłam wzrokiem do ust i
zatraciłam się. Zaczęłam płakać, wtuliłam się w jego tors, a on posadził mnie
na swoich kolanach. Jedna jego ręka przytrzymywałam moje plecy, a druga
przyciskała głowę do jego klatki piersiowej. Czułam się bezpieczna. Do czasu,
kiedy usłyszałam charakterystyczne pstrykanie aparatu.
- Harry, ja ci zniszczę karierę! Wyzwą cię od pedofila!
*zaczęłam panikować próbując się mu wyrwać*
- Mam to gdzieś, teraz ty się liczysz. *złapał moje
nadgarstki przyciągając mnie do siebie*
- Ale H- *przerwał mi delikatnym pocałunkiem*
- Żadne „ale”. Chcę naprawić błąd z przeszłości, chcę żeby
było jak dawniej, żebyśmy wciąż się przyjaźnili.
- Już nic nie będzie takie same… *spuściłam głowę*
- *uniósł mój podbródek tak bym patrzyła mu w oczy* Wiem, że
będzie inaczej, ale poradzimy sobie.
Pokiwałam głową niedowierzając. Zawsze byłam naiwna, ale
trudno jest odzyskać moje zaufanie.
- Wybaczysz mi? *wyciągnął z kieszeni pierścionek*
Pierścionek był ze złota, wysadzany malutkimi diamencikami,
zawsze chciałam taki mieć. Zdezorientowałam się. O co mu chodzi?
- Ja już dawno ci wybaczyłam, ale o co chodzi z tym
pierścionkiem?
- Wiem, że jesteśmy jeszcze za młodzi na ślub, a w
szczególności ty, lecz chcę być nosiła ten pierścionek jako dowód mojej
miłości. *chwycił moją dłoń i splótł nasze palce* Więc Panno [t.i.] [t.n.] czy
zechciałaby pani zostać moją dziewczyną?
Uśmiechnęłam się i zaczęłam delikatny pocałunek podczas
którego mój chłopak wsunął mi na palec biżuterię. Spojrzałam na swoją dłoń.
- Dziękuję, jest piękny. *pocałowałam go w policzek*
Uśmiechnął się, a ja wróciłam do zachwycania się darem
miłości. Ucałował moje czoło, położył dłoń na moim brzuchu, a głowę usadził
wygodnie na ramieniu.
- Kocham was. *wyszeptał mi do ucha*
- My ciebie też Harry.
***
- Więc córciu, to jest mniej więcej historia, jak poznałam
twojego tatę.
- Mamo, ja mam 15 lat! Nie musisz mi cukierkować! *wkurzyła
się Natalie, na co się zaśmiałam*
- Oj, kochanie. *pocałowałam ją w czoło i poszłam na górę
pokoju*
Nie, nie mojego i Harryego. Do mojego i mojego nowego
narzeczonego Gale(a). Harry mnie zostawił, chociaż obiecał być przy nas do
końca. Byliśmy razem do moich 22 urodzin, Natalie miała wtedy prawie 9 lat.
Rozstaliśmy się w kłótni. Dzisiaj Harry jest po czterech rozwodach, nie myśli
racjonalnie. Staram się nie utrzymywać z nim kontaktów. Mimo, że już trochę
czasu minęło od rozstania, ciągle coś kłuje mnie w sercu na widok jego
wypłukanych od uczuć oczu. Z córką widuje się tak często jak chce, kontakt
między nimi nigdy się nie urwał, są do siebie bardzo podobni. Oboje mają
słodkie dołeczki w policzkach, szmaragdowo zielone oczy, pulchniutkie usteczka
i małe zgrabne noski. Charakter też ma po nim. Po mnie chyba odziedziczyła
jedynie brązowe, proste jak druty włosy.
Położyłam się zamyślona na łóżku. Gale jest wysokim,
postawnym mężczyznom o gołębim sercu. Nie da się go nie kochać, nawet Natalie
zaczyna się do niego powoli przekonywać, co jest naprawdę trudne w jej wieku.
- Mamo! Tata przyszedł! *usłyszałam krzyk córki*
Co Harry może ode mnie chcieć? Zwlokłam się znudzona z łóżka
i powolnym krokiem zaczęłam schodzić po schodach. Ku mojemu zdziwieniu na dole
nie stał razem z Galem i coś omawiali, przecież oni od początku się nie lubili,
skąd taka zmiana?
- Słońce, zabieram Natalie na London Eye, dobrze?
- Tak, jasne. Bawcie się dobrze! *krzyknęłam na odchodne;
gdy usłyszałam trzask zamykanych drzwi zwróciłam się do Harryego* Czego chcesz?
*założyłam ramię na ramię i czekałam na wyjaśnienie*
- Chcę się pogodzić.
- Jakoś ci na tym nie zależało przez ostatnie lata.
- Tak, wiem, przepraszam. Ale mnie nie tylko o to chodzi. *podszedł
bliżej mnie* Chcę odzyskać twoją miłość.
- I co myślisz, że
przyjdziesz, przeprosisz i będzie dobrze? To się kurwa bardzo pomyli- *nie
dokończyłam rzucił się na moje usta z pocałunkiem, błyskawicznie go
odepchnęłam* Co ty odpierdalasz Styles?!
- Nie kłam! Wiem, że ci się podobało. *przyciągnął mnie za
talię*
- Tamte czasy kiedy byłam naiwnym dzieckiem i leciałam na te
twoje oczyska, już dawno minęły! A teraz wynoś się i nie wracaj!
- Ty serio myślisz, że ja się tak łatwo poddam?
- Tak, tak mi się wydaje!
Wkurzony zacisnął pięści, widziałam jak szklą mu się oczy i
drży warga. Wybiegł z domu trzaskając drzwiami. Czy on zawsze musi wszystko
popsuć w najlepszych momentach mojego życia?
--------------------------------------------------------------------------------
Tragiczny koniec :3 ale jakoś tak, musiałam ukarać Haz bo podrywa Horana i to jeszcze na oczach kamer -_-
wtorek, 20 listopada 2012
`1 cz. III
Mam nadzieje że się spodoba <33 KOMENTUJCIE <3
xxx
Weszłaś do środka pokoju . Rozejrzałaś się po nim. Wskoczyłaś na miękkie łóżko. Rozmyślałaś o Natali . Wyjełaś ze swojej torby tableta i weszłaś na Facebook'a. Zapytałaś sie jej na jakiej ulicy mieszka. Akurat była dostępna więc szybko odpisała.Wstałaś z łóżka i poszłaś zapytać sie taty na jakiej ulicy mieszka.Odpowiedział ci i od razu pomyśłałaś że ta nazwa coś ci mówi. Wróciłaś do pokoju i znowu wziełaś do ręki tableta i przeczytałaś nazwe ulicy. Ze ździwienia upuściłaś tableta. Nie mogłaś uwierzyć ona ... mieszkała gdzieś obok ciebie...Usłyszałas dzwonek do drzwi . Nie chciało ci się wstać więc zignorowałaś to . Leżałaś i wpatrywałaś się w ściane. Usłyszałaś głos .Znajomy głos. Wsłuchiwałaś się.Znałaś go bardzo dobrze jednak nie byłaś w stu procentach pewna.Wstałaś i skierowałaś się do kuchni. W salonie siedziała mama Natalii .Nie mogłaś uwierzyć własnym oczom. Podeszłaś do niej i przytuliłaś się mówiąc Dzień dobry. Mama Natalii mocno cie przytuliła i po pewnym czasie odsuneła cie od siebie. Zobaczyła jak po twoim policzku spywają łzy.
- hej kotku . Co tam u ciebie słychać ? - spytała uśmiechając się.
Ty nie mogłaś wydusić z siebie żadnego dźwięku. Popatrzyłaś sie na nią i uśmiechnełaś się pokazując swoje dołki.
- Boże ! Nie moge uwierzyć że panią widze.... Skąd pani się tu wzieła. - zapytałaś dalej nie wierząc w to co widzisz.
- Robiłam w kuchni kolacje i zobaczyłam auto i ciebie jak z niego wysiadasz. Na początku nie byłam pewna że to ty , ale jednak po czasie nabrałam pewności. - powiedziała kobieta
- To pani mieszka tutaj , w bloku na przeciwko nas? - zapytałaś
- Nie .
- To gdzie? - zadałaś jej pytanie
- W mieszkaniu na przeciwko. - powiedziała śmiejąc się
- Co?!- zapytałaś się , prawie krzycząc z radości. Odwróciłaś się i podeszłaś do drzwi . Nacisnełaś na klamke. Za drzwiami stała Natalia... Patrzyłaś na nią. Bardzo sie nie zmieniła.Chociaż wydoroślała. Dalej ma te same długie blond włosy i niebieskie oczy.Po chwili na jej twarzy zagościł śnieżnobiały uśmiech. Łzy popłyneły ci po policzku . Przyciągłaś ją do siebie i mocno przytuliłaś . Poczułaś jak jej gorące łzy moczą twoje ramie.Stałyście w uścisku długi czas.W końcu odezwałaś się.
- Natalia . Boże! Nie wiem co powiedzieć! - Naprawdę nie wiedziałaś co zrobić , byłaś taka szczęśliwa.
- Ja ja za Tobą tęskniłam. Bardzo ! Całymi dniami płakałam- powiedziała Natalia , a kolejna łza spłyneła po policzku.
- Ja też za tobą bardzo tęskniłam. Nareszcie cię widze - powiedziałaś.
- Ale co ty tu robisz?- spytała Natalia.
- Wejdź do środka to ci opowiem - powiedziałaś wciągając ją do mieszkania. Po tym jak porozmawiała z twoimi rodzicami ( bo bardzo sie lubili) poszłyście do twojego pokoju. Opowiedziałaś jej jak sie tu znalazłaś. Popłakałyście się ze szczęścia ( znowu :D ) Popatrzyłaś się na swój zegarek z lamą ( XD )
- Już jest północ ?! - zapytałaś
- Nie... Jest 11 przecież w Anglii jest inny czas.- rzekła Natalia.
- No tak . Zapomniałam - uśmiechnełaś się przestawiając zegarek . Powiedziałaś jej że musisz sie o coś zapytać rodziców. Gdy szłaś w kierunku salonu , zobaczyłaś jak siedzą tam twoi i Natalii rodzice. Powiedziałaś jeszcze raz " dzień dobry " . Zapytałaś się ,
- Mamo , czy Natalia mogłaby dzisiaj u nas spać ? - popatrzyłaś błagalnym wzrokiem w strone mamy.
- Nie , naprawde... nie chce przeszkadzać... - powiedziała mama Natalii.
- Alez nie ma problemu - powiedziała twoja mama.
- To dobrze - uśmiechnełaś sie pokazując dołki. Wróciłaś do pokoju.Oznajmiłaś Natalii, że może spać u ciebie. Uśmiechnęła sie i poszła po swoje rzeczy. Gdy poszła , położyłaś się na łóżku. Byłaś bardzo szczęśliwa.Nareszcie ją widzisz , tak bardzo za nią tęskniłaś . I jeszcze to że mieszka naprzeciwko ciebie! Po 5 minutach wróciła z rzeczami. Byłaś głodna. No ale przecież nie zrobiliście zakupów. Więc powiedziałaś rodzicom żebyście pojechali do sklepu który był niedaleko. Kupiliście potrzebne rzeczy . Mieliście ochotę na hot-doga , więc pojechaliście i sobie kupiliście.Przez cały czas śmiałaś się i wygłupiałaś z Natalią .Gdy w końcu wróciliście do domu , włączyłyście komputer.Otworzyłaś jakiś portal i zobaczyłyście duży nagłówek " One Direction będą mieć koncert w Manchesterze 10 września ! " Razem zaczełyście krzyczeć , aż twój tata przyszedł sprawdzić co sie stało. Bardzo sie cieszyłaś bo kochałaś 1D. Na dole widniała dopiska : "Bilety w sprzedaży od jutra od godziny 2.00 " . Musiałyście iść na ten koncert i zobaczyć ich na żywo . Natalia pobiegła do domu powiedzieć swoim rodzicom . Ty też poszłaś do swoich sie zapytać . Gdy weszłaś zobaczyłaś tate i mame czytających jakieś czasopisma.
- Tato ! Mamo ! 1D będzie w Manchesterze! Będą mieć koncert.- krzyczałaś na całe mieszkanie , jak nie na blok.
- Och tak ! Zapomniałem ci powiedzieć ! - powiedział tata.
- To ty wiedziałeś ?! - spytałaś
- Wiedziałem.Mam dla ciebie dwa bilety V.I.P ze wstępem za kulisy.- powiedział tata z uśmiechem na twarzy.
- AAA !! Boże! - krzyczałaś jeszcze głośniej niż wcześniej.
- Tato , ale skąd ty je masz ?
- Ech. Nie ważne . - uśmiechnął sie i powrócił do czytania.
Wybiegłaś z mieszkania i spotkałaś natalie . Powiedziałaś jej że masz bilety. Dopiero jak ona sie wydarła??
Bardzo podziękowała i tobie i twojemu tacie. Byłaś wypełniona pozytywną energią. Wziełaś z kuchni paluszki i poszłyście do pokoju. Otworzyłaś je i zaczełyście wpominać jak to kiedyś było.
*rano*
Rozmawiałyście całą noc . Poszłyście spać dopiero o 6 rano.No ale przecież musiałyście powspominać...
Obudziłaś się o 13 . Przechyliłaś głowe na prawo i zobaczyłaś śpiąca dziewczyne. Nie chciałaś jej budzić.Wyszłaś z pokoju lekko przychylając drzwi.Zobaczyłaś w salonie kartke. " [t.i] pojechaliśmy załatwić pare spraw. Zrób Natali śniadanie. " Poszłaś do łazienki i zrobiłaś poranną toalete. Przez małe okienko świeciło słońce. Umyłaś włosy i wyszłaś z łazienki kierując sie w strone pralni. Wyciągnełaś swoje rzeczy i poszłaś sie ubrać. Ubrałaś sie w czarne dżinsowe krótkie spodenki , Czarną bluzke z białym napisem ' Hug Me " i czarne vansy . Włosy spiełaś w wysokiego koka. Poszłaś robić śniadanie. Wyciągnełaś bułki . Zaczełaś je smarować masłem , a ktoś cie przytula od tyłu. To Natalia.
- Hej [t.i] ! Jak sie spało ? Bo mi świetnie ! - powiedziała szczęśliwa Natalia.
- Hejka . Mi dobrze. Idź sie ubierz ja zrobie śniadanie.
- Dobrze - I poszła.
Gdy skończyłaś robic nam posiłek podałaś go na stół i usiadłaś na krześle . Po chwili to samo zrobiła Natalia. Przy jedzeniu planowałyście gdzie pójdziecie bo takiej pogody nie można zmarnować. Postanowiłyście się przejść po pobliskim parku. Zjadłyście i poinformowałyście mame Natalii że idziecie. Zamknełaś drzwi a klucze schowałaś do torebki. W ręce miałaś swoje kochane słuchawki i okularki pilotówki. Wyszłyście z klatki i od razu oślepiły was promienie światła. Skierowałyście się w strone parku . Lekki wiatr przeczesywał wasze włosy . Całą droge śmiałyście się . Wasze buzie wogóle sie nie zamkneły . Przez telefon robiłyście sosbie zdjęcia . Gdy doszyłyście na miejsce usiadłyście na ławce w cieniu.Nikogo oprócz ptaków tam nie było , więc postanowiłaś że puszczisz piosenke . Włączyłaś " Heart Attack " . Na początku zaczełyście śpiewać cicho , ale po chwili śpiewałyście na cąły głos. Wiedziałaś że nie umiesz ładnie śpiewać ale przynajmniej nie fałszowałaś . Natalia to coś innego . Ona ma piękny głos. Wsłuchałaś się w dźwięki wydobywane z waszych ust. Komponowały sie . Teraz faktycznie dotarło do ciebie że ładnie śpiewasz . Po chwili , coś ci enie pasowało . Słyszałaś za plecami jakieś głosy . Popatrzyłaś się na Natalie , a potem za siebie . To co zobaczyłyście zaskoczyło was i to strasznie. To był Harry i Niall...
xxx
Przepraszam że takie krótkie... Miałam troche nauki. Dziękujemy jeszcze raz na wszystko <3
Gra Liebster Awards :D
Pojawiła się gra Liebster Awards. Odpowiem
teraz na pytania zadane przez IWillAlwaysLoveBritishBoys, a następnie 11 osób/blogów
zostanie przeze mnie nominowane i zadam im pytania. :) Również musicie
zrobić to samo.
1. Ulubiony solowy artysta?
Ellie Goulding <3
2. Samotny wieczór przy książce, czy głośna dyskoteka przy alkoholu?
Głośna dyskoteka przy alkoholu, ale zamiast alkoholu picolo. xD :P
3. Ulubiona piosenka?
Green Day - Kill The Dj :D
4. Oglądasz Pingwiny z Madagaskaru? ;d
No jak nie, jak tak. >_<
5. Szpilki czy trampki?
Raczej trampki, lecz szpilkami też nie pogardzę. ;)
6. Ulubiony członek 1D? Dlaczego akurat on?
Kocham ich wszystkich, każdego za co innego, ale wybieram Harryego. Harry jest bardzo podobny do mnie, charakterem oczywiście. W nim całym najbardziej podobają mi się jego pociągająco różowe usta. Dlaczego? Sama nie wiem, próbowałam sobie wmówić Louisa, ale jakoś nie wyszło. xD
7. Możesz spełnić swoje 3 życzenia, o co poprosisz?
1. Moim zdaniem nie da się zapanować nad miłością więc chciałabym, żeby chłopcy byli moimi przyjaciółmi.
2. Zamieszkać w Londynie lub Liver Poolu.
3. Zafunduję sobie podróż dookoła świata.
8. Ulubiony pełnometrażowy film ?
The Hunger Games *o*
9. Ulubiony kolor ?
Żółty. :3
10. Miłość czy przyjaźń?
Zdecydowanie miłość. <3
11. Kim chcesz zostać w przyszłości?
Jeszcze nie myślałam nad tym tak na poważnie, ale wydaje mi się, że chciałabym zostać piosenkarką. Wiem, że dużo dziewczyn chce, ale strasznie mnie ciągnie do śpiewania. xD
Moje nominacje. ;d
1. http://jimmyprotested1d.blogspot.com/
2. http://holiczka.blogspot.com/
3. http://fani-onedirection-1d.blogspot.com/
4. http://mojawyobrazniao1d.blogspot.com/
5. http://as-long-as-breathe.blogspot.com/
6. http://directioners17.blogspot.com/
7. http://imagin-1d.blogspot.com/
8. http://imagine-about-one-direction.blogspot.com/
9. http://imagine-z-1d.blogspot.com/
10. http://imaginezonedirection.blogspot.com/
11. http://imagine-plus-18-one-direction.blogspot.com/
Pytania:
1. Miłość, życie czy przyjaciele?
2. Ulubione polskie imię dla dziewczyny i chłopca?
3. Ulubiony przedmiot w szkole? <taki dżołk xD>
4. Harry Potter, Władca Pierścieni czy Saga Zmierzch?
5. Oglądasz Sponge Boba? xD
6. Opowiadania czy imaginy?
7. Ulubiony Aktor/Aktorka?
8. Jedna rzecz dla której zostałam Directioner to...? (dokończ zdanie)
9. District3 czy The Wanted?
10. Wymarzony zawód?
11. Oglądasz "How I Met Your Mother"? xD
1. Ulubiony solowy artysta?
Ellie Goulding <3
2. Samotny wieczór przy książce, czy głośna dyskoteka przy alkoholu?
Głośna dyskoteka przy alkoholu, ale zamiast alkoholu picolo. xD :P
3. Ulubiona piosenka?
Green Day - Kill The Dj :D
4. Oglądasz Pingwiny z Madagaskaru? ;d
No jak nie, jak tak. >_<
5. Szpilki czy trampki?
Raczej trampki, lecz szpilkami też nie pogardzę. ;)
6. Ulubiony członek 1D? Dlaczego akurat on?
Kocham ich wszystkich, każdego za co innego, ale wybieram Harryego. Harry jest bardzo podobny do mnie, charakterem oczywiście. W nim całym najbardziej podobają mi się jego pociągająco różowe usta. Dlaczego? Sama nie wiem, próbowałam sobie wmówić Louisa, ale jakoś nie wyszło. xD
7. Możesz spełnić swoje 3 życzenia, o co poprosisz?
1. Moim zdaniem nie da się zapanować nad miłością więc chciałabym, żeby chłopcy byli moimi przyjaciółmi.
2. Zamieszkać w Londynie lub Liver Poolu.
3. Zafunduję sobie podróż dookoła świata.
8. Ulubiony pełnometrażowy film ?
The Hunger Games *o*
9. Ulubiony kolor ?
Żółty. :3
10. Miłość czy przyjaźń?
Zdecydowanie miłość. <3
11. Kim chcesz zostać w przyszłości?
Jeszcze nie myślałam nad tym tak na poważnie, ale wydaje mi się, że chciałabym zostać piosenkarką. Wiem, że dużo dziewczyn chce, ale strasznie mnie ciągnie do śpiewania. xD
Moje nominacje. ;d
1. http://jimmyprotested1d.blogspot.com/
2. http://holiczka.blogspot.com/
3. http://fani-onedirection-1d.blogspot.com/
4. http://mojawyobrazniao1d.blogspot.com/
5. http://as-long-as-breathe.blogspot.com/
6. http://directioners17.blogspot.com/
7. http://imagin-1d.blogspot.com/
8. http://imagine-about-one-direction.blogspot.com/
9. http://imagine-z-1d.blogspot.com/
10. http://imaginezonedirection.blogspot.com/
11. http://imagine-plus-18-one-direction.blogspot.com/
Pytania:
1. Miłość, życie czy przyjaciele?
2. Ulubione polskie imię dla dziewczyny i chłopca?
3. Ulubiony przedmiot w szkole? <taki dżołk xD>
4. Harry Potter, Władca Pierścieni czy Saga Zmierzch?
5. Oglądasz Sponge Boba? xD
6. Opowiadania czy imaginy?
7. Ulubiony Aktor/Aktorka?
8. Jedna rzecz dla której zostałam Directioner to...? (dokończ zdanie)
9. District3 czy The Wanted?
10. Wymarzony zawód?
11. Oglądasz "How I Met Your Mother"? xD
poniedziałek, 19 listopada 2012
#30 Niall
Siedzisz oparta o nogę od stołu w kuchni i kończysz palić jointa. Rozmyślasz nad sensem swojego życia. A może on miał rację wyzywając cię od ćpunki? A może to prawda, że martwisz się tylko o siebie? A może... Szczerze to można tak w nieskończoność, ale mamy za mało czasu na zadawanie pytań bez jednoznacznych odpowiedzi. Chwyciłaś strzykawkę, odbezpieczyłaś igłę i wbiłaś sobie w żyłę w ręce, mocno wstrzykując znajdującą się w niej substancję. Zacisnęłaś zęby, ale później była już tylko ulga. Zsunęłaś się po drewnianej nodze od stołu na lodowate kafelki, leżałaś i podziwiałaś efekty tych wszystkich narkotyków które zażyłaś. Uśmiechałaś się sama do siebie widząc jak Niall siada obok ciebie, lekko całuje w nosek i zaczyna opowiadać jakieś denne suchary z których i tak zawsze się śmiałaś.
A jak to się zaczęło? Więc, w skrócie Nialla poznałaś w szpitalu. Powiedziałaś mu, że zemdlałaś, wstydząc się prawdziwego powodu. Przedawkowałaś. On złamał rękę podczas prób. Widywaliście się przez jakiś czas, później staliście się pałającą do siebie miłością parą. Powstrzymywałaś swoją chęć do używek starając się zapomnieć o długach jakie sobie przez nie narobiłaś. Ta mafia u której zakupywałaś narkotyki porwała cię i znowu narobiła ci smaku na ich towar. Kupowałaś go co raz to więcej, na kredyt. No bo skąd wziąć pieniądze? Ale niestety, miarka się przebrała. Niall chciał ci zrobić niespodziankę i wrócił wcześniej z trasy. Miał się dzisiaj oświadczyć, a to co zastał przerosło jego wyobrażenia. Zastał cię w waszym pokoju wciągającą jakieś świństwo. Poszarpaliście się trochę, zwyzywał cię, dostałaś po twarzy kilka razy i tak to się skończyło. I tu wracamy do rzeczywistości. Jutro mijają dwa lata odkąd widziałaś go za ostatnim razem. "Świętujesz" rozpad waszego związku dużą ilością tego gówna przez które się rozpadł. Twój organizm nie wytrzymał dzisiejszej dawki i sprawił, że obudziłaś się kolejnego dnia z totalnym rozpierdolem w głowie.
Wstałaś, ubrałaś się i wyszłaś samodzielnie świętować. Poszłaś do waszej ulubionej restauracji. Pech chciał, że on też tam był, z jakąś różową lafiryndą. No różowa to ona nie była, ale tak ją nazwijmy. Wypizdrzona to ona była, porządna fryzura, piękny makijaż, a ta sukienka i buty? Szkoda gadać. Ale jedyne co cię zaintrygowało to to, że była prawie idealna jak ty. Brunetka o szarych oczach z małym zgrabnym noskiem i długimi, smukłymi nogami. Wzruszyłaś ramionami i zamówiłaś to co zwykle, sałatkę z serem feta i szklankę wody. Starałaś się nie zwracać uwagi na Nialla, lecz to było na prawdę trudne. Założyłaś nogę na nogę czekając aż podadzą danie. Już kończyłaś jeść kiedy potrzeby fizjologiczne się odezwały. Grzecznie wstałaś i powędrowałaś do łazienki, czułaś jak faceci ślinią się na twój widok. Weszłaś do kabiny, załatwiłaś to co miałaś zrobić i wyszłaś umyć ręce. Spojrzałaś w lustro nad sobą. Niall tam stał i przyglądał się każdemu ruchowi jaki czyniłaś. Podgryzł wargę oglądając od góry do dołu twoje nogi. Chciałaś wyjść, ale przywarł cię swoim ciężarem do ściany. Spojrzał głęboko w twoje oczy i musnął twoje usta rozpoczynając długi namiętny pocałunek. Dla ciebie było idealnie, zarzuciłaś mu ręce na szyję i przycisnęłaś do mocniej do siebie. Dotarło do ciebie co robisz, odepchnęłaś go, wyszłaś z łazienki ze łzami w oczach. Zapłaciłaś za danie i szybkim krokiem wyszłaś szukając w torbie jointa i zapalniczki. Usiadłaś na ławce w parku, zapaliłaś i znowu zaczęły się halucynacje. Niall podbiegł, wyrwał ci jointa, wziął na ręce i zaniósł do swojego samochodu odwożąc do siebie do domu. Próbowałaś się do niego przystawiać, ale nie pozwalał na więcej niż całowanie. Obudziłaś się kolejnego dnia rano, przetarłaś oczy i wstałaś z łóżka wędrując na dół. Na dole czekał Niall z uśmiechem na twarzy, kompletnie nie wiedziałaś o co chodzi. Chciałaś uciec pod pretekstem, że znowu go zawiedziesz, ale on cię zatrzymał delikatnym pocałunkiem. Obiecał, że pomoże ci uporać się z nałogiem, o ile obiecasz mu miłość po wieki. I stało się tak jak chciał.
Dzisiaj jesteście małżeństwem z dwójką dzieci i trzecim dzieckiem w drodze. Jesteście szczęśliwi.
------------------------------------------------------------------------------------------
Jezuuuuuuuuuus. Padam z nóg. Głowa mnie napierdala, jest 23:59 a ja ciągle żyję :P
A jak to się zaczęło? Więc, w skrócie Nialla poznałaś w szpitalu. Powiedziałaś mu, że zemdlałaś, wstydząc się prawdziwego powodu. Przedawkowałaś. On złamał rękę podczas prób. Widywaliście się przez jakiś czas, później staliście się pałającą do siebie miłością parą. Powstrzymywałaś swoją chęć do używek starając się zapomnieć o długach jakie sobie przez nie narobiłaś. Ta mafia u której zakupywałaś narkotyki porwała cię i znowu narobiła ci smaku na ich towar. Kupowałaś go co raz to więcej, na kredyt. No bo skąd wziąć pieniądze? Ale niestety, miarka się przebrała. Niall chciał ci zrobić niespodziankę i wrócił wcześniej z trasy. Miał się dzisiaj oświadczyć, a to co zastał przerosło jego wyobrażenia. Zastał cię w waszym pokoju wciągającą jakieś świństwo. Poszarpaliście się trochę, zwyzywał cię, dostałaś po twarzy kilka razy i tak to się skończyło. I tu wracamy do rzeczywistości. Jutro mijają dwa lata odkąd widziałaś go za ostatnim razem. "Świętujesz" rozpad waszego związku dużą ilością tego gówna przez które się rozpadł. Twój organizm nie wytrzymał dzisiejszej dawki i sprawił, że obudziłaś się kolejnego dnia z totalnym rozpierdolem w głowie.
Wstałaś, ubrałaś się i wyszłaś samodzielnie świętować. Poszłaś do waszej ulubionej restauracji. Pech chciał, że on też tam był, z jakąś różową lafiryndą. No różowa to ona nie była, ale tak ją nazwijmy. Wypizdrzona to ona była, porządna fryzura, piękny makijaż, a ta sukienka i buty? Szkoda gadać. Ale jedyne co cię zaintrygowało to to, że była prawie idealna jak ty. Brunetka o szarych oczach z małym zgrabnym noskiem i długimi, smukłymi nogami. Wzruszyłaś ramionami i zamówiłaś to co zwykle, sałatkę z serem feta i szklankę wody. Starałaś się nie zwracać uwagi na Nialla, lecz to było na prawdę trudne. Założyłaś nogę na nogę czekając aż podadzą danie. Już kończyłaś jeść kiedy potrzeby fizjologiczne się odezwały. Grzecznie wstałaś i powędrowałaś do łazienki, czułaś jak faceci ślinią się na twój widok. Weszłaś do kabiny, załatwiłaś to co miałaś zrobić i wyszłaś umyć ręce. Spojrzałaś w lustro nad sobą. Niall tam stał i przyglądał się każdemu ruchowi jaki czyniłaś. Podgryzł wargę oglądając od góry do dołu twoje nogi. Chciałaś wyjść, ale przywarł cię swoim ciężarem do ściany. Spojrzał głęboko w twoje oczy i musnął twoje usta rozpoczynając długi namiętny pocałunek. Dla ciebie było idealnie, zarzuciłaś mu ręce na szyję i przycisnęłaś do mocniej do siebie. Dotarło do ciebie co robisz, odepchnęłaś go, wyszłaś z łazienki ze łzami w oczach. Zapłaciłaś za danie i szybkim krokiem wyszłaś szukając w torbie jointa i zapalniczki. Usiadłaś na ławce w parku, zapaliłaś i znowu zaczęły się halucynacje. Niall podbiegł, wyrwał ci jointa, wziął na ręce i zaniósł do swojego samochodu odwożąc do siebie do domu. Próbowałaś się do niego przystawiać, ale nie pozwalał na więcej niż całowanie. Obudziłaś się kolejnego dnia rano, przetarłaś oczy i wstałaś z łóżka wędrując na dół. Na dole czekał Niall z uśmiechem na twarzy, kompletnie nie wiedziałaś o co chodzi. Chciałaś uciec pod pretekstem, że znowu go zawiedziesz, ale on cię zatrzymał delikatnym pocałunkiem. Obiecał, że pomoże ci uporać się z nałogiem, o ile obiecasz mu miłość po wieki. I stało się tak jak chciał.
Dzisiaj jesteście małżeństwem z dwójką dzieci i trzecim dzieckiem w drodze. Jesteście szczęśliwi.
------------------------------------------------------------------------------------------
Jezuuuuuuuuuus. Padam z nóg. Głowa mnie napierdala, jest 23:59 a ja ciągle żyję :P
niedziela, 18 listopada 2012
sobota, 17 listopada 2012
10 000!
Wreszcie 10 000! Jak ja was kocham! Dziękuję wszystkim którzy dzielnie czytali bloga i ni martwili się że od tego gówna pęknie im ekran! KOCHAM WAS! <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)
