sobota, 1 grudnia 2012

Witam Wszystkich ! + Imagin o Niall'u cz. 1

No więc hej, jestem nowa ! Mam na imię Natalia, i mam 13 lat. Z Jedną z bohaterek znam się od 6 lat i jest moją najlepszą przyjaciółką. Obecnie mieszkam w Anglii, w Manchesterze (8 miesięcy). Mam nadzieję, że uda mi się pójść na koncert. Directioner jestem od Stycznia 2012 roku. Mam za sobą przesłuchane wszystkie piosenki 1D nawet te z XFactora i nie oficjalne. :) Lubię wszystkich członków zespołu ale najbardziej Niall'a i Harry'ego :) Wszelkie pytania zadawać w komentarzach : D

***

Imagin o Niallu cz. 1


Mam nadzieję że się spodoba, jak dla mnie nie jest to najlepsze, no ale cóż początki bywają trudne. 

Poprzedniej nocy działo się bardzo wiele rzeczy. Przeżyłaś swój pierwszy raz, po kłótni z chłopakiem, Niall'em Horan'em.
Gdy Niall poszedł musiał powiedzieć chłopakiem co się z nim działo przez ten cały czas gdy Go nie było. Poszłaś spać. Było Ci trochę trudno zasnąć - to wszystko przez te emocje. Bardzo się ucieszyłaś, wiedziałaś już, że nawet
jeśli Niall nie miał wiele czasu, to kochał Cię i zależało mu na Tobie. Zasnęłaś po godzinie myślenia nad tym wszystkim co się wydarzyło. Straciłaś dziewictwo z osobą którą naprawdę kochałaś.
Słonecznego ranka, gdy wstałaś, idąc do salonu słyszałaś zawziętą rozmowę. Wchodisz do salonu i widzisz Niall'a rozmawiającego z twoją mamą.
M: O Wstał nasz śpioch! Masz gościa, młoda damo. Nie przeszkadzam wam. - powiedziała twoja mama uśmiechając się do Ciebie i do blond włosego Irlandczyka.
T: Dzięki, mamo. - odwzajemniłaś uśmiech.
Poczekaliście aż mama wyszła z salonu. Jednak ty wiedziałaś że mama jest ciekawska i będzie podsłuchiwać z kuchni. Poszliście więc do Twojego pokoju, i usiedliście na łóżku.
N: Mam dla Ciebie niespodziankę. Ale to dopiero jutro - podszedł do Ciebie i objął Cię w biodrach. Poczułaś jego ciepło na sobie. Kochałaś go.
Odwróciłaś się do niego twarzą i pocałowałaś go w usta.
Ubrałaś się i razem wyszliście. Poszliście do domu chłopaków z One Direction. Był tam Louis, Liam , i Zayn. Nie było Harry'ego.
Przywitałaś się z wszystkimi. W domu leciała głośna muzyka. Było kilka osób. Była Dan, El i Perrie. Mała imprezka. Niall na chwile poszedł żeby gdzieś zadzwonić, więc poszłaś pogadać z El.
E: Powiedział Ci?
T: O czym, Kto i o Co chodzi? - byłaś zdziwiona.
E: Ops!! Zapomniałam Sorry. - powiedziała El trochę zakłopotana.
Lubiłaś tą dziewczynę, ale teraz kompletnie nie rozumiałaś o co jej chodzi. Po chwili przypomniało ci się co Niall mówił u Ciebie w pokoju. Niespodzianka... to jest to. Wszyscy wiedzieli tylko nie ty, no i to może lepiej. Niespodzianka , to niespodzianka. Poszłyście z El potańczyć zresztą. Do domu wparował Harry z walizką - twoją walizką. Podszedł do ciebie Niall.
N: Kochanie... Wiesz jak bardzo Cię kocham , i chciałbym z Tobą spędzać czas. Więc jutro wyjeżdżasz z nami w trasę koncertową.
H: To twoje rzeczy. Mama Cię spakowała. Twoja mama to naprawdę miła osoba. Cały czas mi powtarzała ' Zaopiekujcie się [t.i.], proszę was '. Z nami jesteś bezpieczna – Harry szyderczo Się uśmiechnął. Popatrzyłaś na niego z uśmiechem i podeszłaś do Nialla . Rzuciłaś mu się na szyję.
T: Kocham Cię. Nie spodziewałam się, że zrobiłbyś coś takiego dla mnie. Boże!! Jak ja się cieszę. Mogę z Tobą być podczas trasy koncertowej!! - Ze szczęścia płakałaś.
N: Ponadto nie będziesz sama. Dziewczyny też jadą. - Niebieskooki blondyn uśmiechnął się do Ciebie.
H: To Takie słoodkiee !!! - Biedak Harry aż się poryczał i przytulił się do was. - Normalnie komedia romantyczna! –dodał ocierając łzy o bluzę Niall’a
N: Ym, Harry? Wszystko okej. Ej no weź proszę cię nie mocz mi bluzy!
Li : Haha ja nie mogę, Harry ogarnij się idioto. - Liam śmiał się z Harry'ego. Harry dosłownie płakał jak ‘baba’
Tego wieczora upiłaś się po raz pierwszy, zresztą tak jak wszyscy. Tańczyliście wygłupialiście się i w ogóle. Większość tańców przetańczyłaś z Niall'em. W jego pocałunkach
czułaś zapach alkoholu. Pod koniec poszliście do sypialni Niall'a . Padliście na łóżko jak martwi. Rano gdy się obudziliście weszłaś na twitter'a aby sprawdzić co nowego.
Harry dodał zdjęcie Ciebie, i Niall'a jak spaliście razem wtuleni w siebie, z podpisem ' Oni się naprawdę bardzo kochają. Czyż to nie słodkie?' . Uśmiechnęłaś się sama do siebie.
Pożegnałaś się z mamą która specjalnie przyszła do ich domu. 5 godzin później wyruszyliście w trasę, jechaliście do Dublina.
Po długiej podróży byliście zmęczeni, koncert był za tydzień.
~ Tydzień później.
 Razem z dziewczynami stałyście razem pod sceną. Leciała piosenka, po piosence,
wsłuchiwałaś się w głos Niall'a i razem z Perrie , El i Dan śpiewałyście każdą piosenkę. W pewnym momencie chłopcy zaczęli jakąś przemowę. Ale ty nic nie słyszałaś.
Kręciło ci się w głowie, miałaś ciemno przed oczami. W pewnym momencie upadłaś i zemdlałaś.
* z punktu widzenia Niall'a *
Przerwałem mowę, gdy tylko zobaczyłem co się stało.
Niall:  Mój Boże ! [t.i] !!
Harry : Kurwa *przyklnąłem pod nosem* Dzwń ktoś po karetkę.
Zeskoczyłem z niewielkiej sceny i podbiegłem do mojej dziewczyny. Wziąłem ją na ręcę i wybiegłem przed budynek.
Mieliśmy zaśpiewć piosenkę dla niej, ale teraz to nie ważne.
N: LUDZIE! Dzwońcie po karetkę !! Proszę was !! *krzyczałem jak opętany poprzez płacz*
Ktoś widać mnie posłuchał bo karetka przyjechała w końcu. Boże jeżeli coś się jej stanie, nie daruję sobie tego.
* z twojego punktu widzenia *
Minęły dwa tygodnie.
Nie pamiętasz nic. Obudziłaś się w szpitalnym łóżku po śpiączce . Przy Tobie były dwie osoby i 6 na zewnątrz.
Ty: Co mi jest? Co ja tu robię.
Doktor : Zemdlała pani na koncercie, mamy kilka objaw...
Niall : Mój boże !! Obudziłaś się !! *podbiegł i cię ucałował*
D: Panie ty mi tu nie przerywaj. No więc mamy kilka objaw. Jedną z nich jest ciąża. Nie pewne. Więc mam do pani pytanie. Kiedy pani odbyła stosunek?
T: Ja... Chwileczkę ... ? *nie liczyłaś dni w głowie kiedy Niall ci przerwał*
N:Trzy tygodnie temu, ze mną. Jej pierwszy raz.
T: Co ?!
D: Nie wnikajmy w temat . Użyli państwo prezerwatywy, tabletek antykoncepcyjnych?
T: Użyliśmy? *zapytałaś*
N: Nie ...
D: Jest pani w ciąży! Znaczy nie tak na 100%, na 95%.
--------------------
Pierwsza część skończona druga w trakcie.

`1 cz. IV


Hejka ♥ Sorki że tak długo ale mam małe problemy.
:c Przepraszam . :*

***


Chłopcy musieli sobie spacerować po Manchesterskiej okolicy co było zadziwiająco dziwne bo powinni być na Manchester Arena I szykować się do koncertu który miał się odbyć za dwa dni. Przestałyście śpiewać już kiedy ich ujrzałyście. Zaczęłaś przecierać oczy. Miałaś wrażenie jakbyś miała halucynacje… Natalia lekko się zachwiała z wrażenia i spadła z ławki, na której wcześniej stała i upadła na zimny beton
Od razu podbiegł do niej Niall.
- Wszystko w porządku ? - zapytał zmartwiony chłopak i podał rękę twojej przyjaciółce.
- Tak dzięki . - powiedziała Natalia . – Dziękuje znaczy się – dodała zawstydzona
Chłopcy się do was uśmiechnęli. Po chwili gdy już wiedziałyście że oni nie są halucynacją, przestałyście panikować, i podniecać się. Wiedziałyście obie, że oni tego nie lubią.
- Napewno wszystko w porządku? - zapytał Harry.
- Tak jasne … - odparłaś z wolna patrząc sie na chłopaka.
- Boli mnie tyłek - powiedziała Natalia ze spuszczoną głową, masując swoje bolące pośladki. Musiały ją mocno boleć po upadku na beton.
Patrzyłyście się na siebie bo nie mogłyście uwierzyć w to co widzicie.
Stali przed wami chłopcy z najsławniejszego zespołu tych czasów. Marzyłyście o tej chwili .
Hazza czyli Harry, uśmiechnął sie do ciebie , odwzajemniłaś to po czym Harry'emu ukazały się twoje dołki.
- Ty też masz dołeczki! - krzyknął Niall ze śmieszną miną.
- No mam . - uśmiechnęłaś się po czym wszyscy wybuchliście śmiechem po tym jak Niall zaczął udawać że też ma dołeczki . Strasznie dziwnie to wyglądało .
- Jak macie na imię ? - zapytał Harry.
- Ja jestem [t.i] a to jest Natalia. - wskazałaś na przyjaciółkę.
- Nie jesteście z Anglii ? - zapytał Niall.
- Nie , jesteśmy z Polski - powiedziała Natalia.
- Świetnie mówicie po angielsku. - rzekł Harry.
- Dziękuje - powiedziałaś i znowu pokazałaś swoje dołeczki.
Przez chwile rozmawialiście . Cały czas czułaś na sobie spojrzenie Harry'ego.
- Możemy zrobić sobie z wami zdjęcia ? - zapytała po czasie Natalia.
- Pewnie - powiedział Harry pokazując specjalnie Niall'owi swoje dołeczki.
Z torebki wyciągnęłaś swój telefon. Poprosiłaś Nialla żeby zrobił wam zdjęcie.
Na pierwszym pozowaliście normalnie , stojąc wyprostowani i uśmiechnięci. Na drugim robiliście głupie miny. W pewnym momencie Harry wziął cię na barana. Zaczęłaś się śmiać. Niall zrobił to samo i wziął na barana Natalie.
Hazza udawał że jest samolotem i skręcał w prawo i lewo , od czego tobie było nie dobrze. Cały czas się śmialiście. Popatrzyłaś na Natalie. Zobaczyłaś w jej oczach radość. To samo było w twoich oczach. Całe twoje ciało przepełniało szczęście.Nagle nie wiadomo jakim sposobem zderzyliście się ale na szczęście nikomu nic sie nie stało. W końcu Harry postawił cie na ziemie. Niall z Natalią ganiali gdzieś po parku. Usiedliście na ławce. Przez konary drzew przedostawało się słońce. Na nos założyłaś swoje okulary. Zaczęliście rozmawiać. Powiedział ci że nie ma za dużo czasu żeby zrobić coś szalonego. Ty mogłaś. I to cie trochę przybiło.. Widać było że już jest tym wszystkim zmęczony. Że nie może wyjść z kolegami do klubu , tak na spokojnie bez żadnych zdjęć czy autografów. Chce sie poczuć jak zwykły chłopak, chociaż czasami sława jest okej , ale to czasami. Przez tą rozmowę , gdzie Harry zwierzył ci sie , wiedziałaś że masz przyjaciela. Przynajmniej ty go bardzo polubiłaś. No ale co z tego ? Przecież to gwiazda która nie ma czasu wyjść gdzieś a co dopiero zapamiętać taką osobę jak ty i z nią porozmawiać . Ale przynajmniej spotkałaś go . Harry'ego Stylesa. I to było najlepszą rzeczą. Było ci lepiej na sercu że mogłaś z nim porozmawiać o jego problemach. Pomogłaś mu .Tak samo to , że ty mu powiedziałaś swoje problemy .Gdy opowiadałaś mu swoje życie , był smutny , zmartwiony . Widać było że to go trochę posmuciło. Naprawdę byłaś szczęśliwa że go spotkałaś. Harry okazał się normalnym chłopakiem który współczuje i pomaga. Chociaż to zaraz zniknie , bo pewnie pojedzie do USA i zapomni o tobie.
- Harry. Nie wiedziałam że to tak wygląda. Zawsze jak oglądałam wasze zdjęcia , byłeś uśmiechnięty.
- Ja naprawdę lubię chłopaków, szczególnie Nialla, który zawsze mnie wspierał. Uwielbiam śpiewać. Naprawdę życie gwiazdy jest dobre, ale mnie to już męczy. Te autografy...Mała łezka popłynęła mu po policzku. Przytuliłaś go.Harry uśmiechnął się pokazując swoje białe ząbki i nieziemskie dołki. W oddali usłyszałaś śmiech Nialla i Natalii. Popatrzyłaś na Harry'ego. Uśmiechnęłaś się .Chłopak odwzajemnił to . Ściągnął ci okulary na co ty zareagowałaś przymrużeniem oka . Popatrzyłaś się na jego zielone kocie oczy.
- Jestem bardzo szczęśliwy że cie poznałem. Mogę sie komuś zwierzyć. Zawsze jak rozmawiałem z jaką fanką , kończyło sie to zemdleniem albo piskiem.
- Ja też jestem szczęśliwa. Nie wiem jak to jest być gwiazdą , ale rozumiem twoje problemy.
Wpatrzyłaś się w jego oczy. Były bardzo podobne do twoich. Poczułaś jak jego malinowe usta dotykają twoich.Przejechałaś ręką po jego lokach. Gdy skończyliście sie całować , przytuliłaś się do Hazzy i oparłaś głowe na jego torsie. Może to za szybko, ale naprawdę go polubiłaś jako normalnego chłopca a nie sławnego gwiazdora. Chłopak czesał twoje włosy palcami , a ty wtuliłaś się w niego jeszcze bardziej. Usłyszałaś cichy śmiech Harry'ego. Zobaczyłaś Nialla huśtającego Natalię, która krzyczała naprawdę głośno. Wstałaś i zaczęłaś biec do przyjaciółki. Odwróciłaś się i zobaczyłaś biegnącego za tobą Hazzę. Dobiegłaś i usiadłaś na wolnej huśtawce obok Natalii. Zaczęłyście sie śmiać. Niall huśtał was na zmianę , i biedny nie nadążał. Harry stał i śmiał się w niebogłosy . Huśtałaś się wysoko. Patrzyłaś się na niebieskie niebo Było tak dobrze. Natalia zaczęła się śmiać. Popatrzyłaś na nią i zobaczyłaś Nialla łaskoczącego ją . Zeszłaś z huśtawki. Hazza podszedł do ciebie i chwycił Cię w talii.
- Idziemy coś zjeść? - zapytał Niall.
Natalia wpadła w śmiech i przytuliła sie do niego.
- Czemu nie , zgłodniałam. – powiedziała Natalia
- Ty zawsze jesteś głodna ! – stwierdziłaś.
- No to chodźmy do Nandos ! - krzyknął Harry
Zaczęliście iść . Gdy chłopcy rozmawiali o czymś , ty powiedziałaś Natalii do ucha.
- To mój drugi najlepszy dzień w życiu.
- Czemu drugi - zapytała
- Bo pierwszy to dzień kiedy sie poznałyśmy - powiedziałaś i pocałowałaś ją w policzek. Stanęłyście. Natalia przytuliła cie i poczułaś na swoim ramieniu jej ciepłe łzy. Jeszcze mocniej ją przytuliłaś i też sie popłakałaś. Popatrzyłaś sie na jej oceaniczne oczy i uśmiechnęłaś się. Wytarłaś jej policzek.
- Czuję, że znów jestem szczęśliwa po raz pierwszy od dłuższego czasu – uśmiechnęła się do Ciebie, patrząc Ci prosto w oczy.
 Zaczęłyście iść . Zorientowałaś się że chłopcy są daleko więc zaczęłyście biec. Taki mały wyścig. Byłaś juz wystarczająco blisko Hazzy więc lekko rzuciłaś się na niego i krzyknęłaś 'Boo' . Chłopak wystraszył się i wpadł w ręce Nialla. Wszyscy zaczęli się śmiać a ty myślałaś że nie wytrzymasz. Niall postawił Harrego na ziemie. Podeszłaś do Nialla i przytuliłaś go przyjacielsko. Blondyn uśmiechnął się do ciebie po czym ty podeszłaś do śmiejącego się Harry'ego i pocałowałaś go w policzek mówiąc ' przepraszam' .
Chłopak wziął cie na ręce i nie chciał puścić . Krzyczałaś i śmiałaś sie jednocześnie. W końcu postawił cię na ziemi i pocałował w usta.
- Uuuu !! – Krzyczeli Natalia i Niall.
Odpowiedzieliście na to uśmiechem. Chwyciliście sie za ręce i całą paczką skierowaliście się w stronę Nandos, do którego szło się ładne 20 minut.




Pamiętajcie o dodawaniu komentarzy ! ♥♥♥

wtorek, 27 listopada 2012

Gruntowne zmiany! :)

Postanowiłam trochę unowocześnić bloga. Po prawej macie pasek, na którym można dopisać się do obserwatorów, zobaczyć ilość wyświetleń... W kilku słowach to co było w starej wersji bloga, ale umieszczone na jednym przenośnym pasku. :P Mam nadzieję, że się podoba, robię zmiany między innymi dla was!
Kocham was i mam nadzieję, że czytacie nasze posty!

czwartek, 22 listopada 2012

#31 Harry (5/5)

Czas jakby zatrzymał się w miejscu. On powiedział, że mnie kocha. Co robić? Uwierzyć i rzucić się w ramiona, czy zacząć uciekać z płaczem? Wybrałam drugą opcję. Niestety, to był zły pomysł, zakręciło mi się w głowie i na najbliższej ławce musiałam usiąść. Słyszałam jak krzyczy w biegu moje imię. Miałam mroczki przed oczami. Kazał mi głęboko oddychać trzymając mnie mocno za rękę. Gdy już było lepiej spojrzałam w jego oczy, doszłam wzrokiem do ust i zatraciłam się. Zaczęłam płakać, wtuliłam się w jego tors, a on posadził mnie na swoich kolanach. Jedna jego ręka przytrzymywałam moje plecy, a druga przyciskała głowę do jego klatki piersiowej. Czułam się bezpieczna. Do czasu, kiedy usłyszałam charakterystyczne pstrykanie aparatu.

- Harry, ja ci zniszczę karierę! Wyzwą cię od pedofila! *zaczęłam panikować próbując się mu wyrwać*
- Mam to gdzieś, teraz ty się liczysz. *złapał moje nadgarstki przyciągając mnie do siebie*
- Ale H- *przerwał mi delikatnym pocałunkiem*
- Żadne „ale”. Chcę naprawić błąd z przeszłości, chcę żeby było jak dawniej, żebyśmy wciąż się przyjaźnili.
- Już nic nie będzie takie same… *spuściłam głowę*
- *uniósł mój podbródek tak bym patrzyła mu w oczy* Wiem, że będzie inaczej, ale poradzimy sobie.
Pokiwałam głową niedowierzając. Zawsze byłam naiwna, ale trudno jest odzyskać moje zaufanie.
- Wybaczysz mi? *wyciągnął z kieszeni pierścionek*
Pierścionek był ze złota, wysadzany malutkimi diamencikami, zawsze chciałam taki mieć. Zdezorientowałam się. O co mu chodzi?
- Ja już dawno ci wybaczyłam, ale o co chodzi z tym pierścionkiem?
- Wiem, że jesteśmy jeszcze za młodzi na ślub, a w szczególności ty, lecz chcę być nosiła ten pierścionek jako dowód mojej miłości. *chwycił moją dłoń i splótł nasze palce* Więc Panno [t.i.] [t.n.] czy zechciałaby pani zostać moją dziewczyną?
Uśmiechnęłam się i zaczęłam delikatny pocałunek podczas którego mój chłopak wsunął mi na palec biżuterię. Spojrzałam na swoją dłoń.
- Dziękuję, jest piękny. *pocałowałam go w policzek*
Uśmiechnął się, a ja wróciłam do zachwycania się darem miłości. Ucałował moje czoło, położył dłoń na moim brzuchu, a głowę usadził wygodnie na ramieniu.
- Kocham was. *wyszeptał mi do ucha*
- My ciebie też Harry.
***
- Więc córciu, to jest mniej więcej historia, jak poznałam twojego tatę.
- Mamo, ja mam 15 lat! Nie musisz mi cukierkować! *wkurzyła się Natalie, na co się zaśmiałam*
- Oj, kochanie. *pocałowałam ją w czoło i poszłam na górę pokoju*
Nie, nie mojego i Harryego. Do mojego i mojego nowego narzeczonego Gale(a). Harry mnie zostawił, chociaż obiecał być przy nas do końca. Byliśmy razem do moich 22 urodzin, Natalie miała wtedy prawie 9 lat. Rozstaliśmy się w kłótni. Dzisiaj Harry jest po czterech rozwodach, nie myśli racjonalnie. Staram się nie utrzymywać z nim kontaktów. Mimo, że już trochę czasu minęło od rozstania, ciągle coś kłuje mnie w sercu na widok jego wypłukanych od uczuć oczu. Z córką widuje się tak często jak chce, kontakt między nimi nigdy się nie urwał, są do siebie bardzo podobni. Oboje mają słodkie dołeczki w policzkach, szmaragdowo zielone oczy, pulchniutkie usteczka i małe zgrabne noski. Charakter też ma po nim. Po mnie chyba odziedziczyła jedynie brązowe, proste jak druty włosy.
Położyłam się zamyślona na łóżku. Gale jest wysokim, postawnym mężczyznom o gołębim sercu. Nie da się go nie kochać, nawet Natalie zaczyna się do niego powoli przekonywać, co jest naprawdę trudne w jej wieku.
- Mamo! Tata przyszedł! *usłyszałam krzyk córki*
Co Harry może ode mnie chcieć? Zwlokłam się znudzona z łóżka i powolnym krokiem zaczęłam schodzić po schodach. Ku mojemu zdziwieniu na dole nie stał razem z Galem i coś omawiali, przecież oni od początku się nie lubili, skąd taka zmiana?
- Słońce, zabieram Natalie na London Eye, dobrze?
- Tak, jasne. Bawcie się dobrze! *krzyknęłam na odchodne; gdy usłyszałam trzask zamykanych drzwi zwróciłam się do Harryego* Czego chcesz? *założyłam ramię na ramię i czekałam na wyjaśnienie*
- Chcę się pogodzić.
- Jakoś ci na tym nie zależało przez ostatnie lata.
- Tak, wiem, przepraszam. Ale mnie nie tylko o to chodzi. *podszedł bliżej mnie* Chcę odzyskać twoją miłość.
 - I co myślisz, że przyjdziesz, przeprosisz i będzie dobrze? To się kurwa bardzo pomyli- *nie dokończyłam rzucił się na moje usta z pocałunkiem, błyskawicznie go odepchnęłam* Co ty odpierdalasz Styles?!
- Nie kłam! Wiem, że ci się podobało. *przyciągnął mnie za talię*
- Tamte czasy kiedy byłam naiwnym dzieckiem i leciałam na te twoje oczyska, już dawno minęły! A teraz wynoś się i nie wracaj!
- Ty serio myślisz, że ja się tak łatwo poddam?
- Tak, tak mi się wydaje!
Wkurzony zacisnął pięści, widziałam jak szklą mu się oczy i drży warga. Wybiegł z domu trzaskając drzwiami. Czy on zawsze musi wszystko popsuć w najlepszych momentach mojego życia?
--------------------------------------------------------------------------------
Tragiczny koniec :3 ale jakoś tak, musiałam ukarać Haz bo podrywa Horana i to jeszcze na oczach kamer -_-

wtorek, 20 listopada 2012

`1 cz. III


 Mam nadzieje że się spodoba <33 KOMENTUJCIE <3

xxx

Weszłaś do środka pokoju . Rozejrzałaś się po nim. Wskoczyłaś na miękkie łóżko. Rozmyślałaś o Natali . Wyjełaś ze swojej torby tableta i weszłaś na Facebook'a. Zapytałaś sie jej na jakiej ulicy mieszka. Akurat była dostępna więc szybko odpisała.Wstałaś z łóżka i poszłaś zapytać sie taty na jakiej ulicy mieszka.Odpowiedział ci i od razu pomyśłałaś że ta nazwa coś ci mówi. Wróciłaś do pokoju i znowu wziełaś do ręki tableta i przeczytałaś nazwe ulicy. Ze ździwienia upuściłaś tableta. Nie mogłaś uwierzyć ona ... mieszkała gdzieś obok ciebie...Usłyszałas dzwonek do drzwi . Nie chciało ci się wstać więc zignorowałaś to . Leżałaś i wpatrywałaś się w ściane. Usłyszałaś głos .Znajomy głos. Wsłuchiwałaś się.Znałaś go bardzo dobrze jednak nie byłaś w stu procentach pewna.Wstałaś i skierowałaś się do kuchni. W salonie siedziała mama Natalii .Nie mogłaś uwierzyć własnym oczom. Podeszłaś do niej i przytuliłaś się mówiąc Dzień dobry. Mama Natalii mocno cie przytuliła i po pewnym czasie odsuneła cie od siebie. Zobaczyła jak po twoim policzku spywają łzy.
- hej kotku . Co tam u ciebie słychać ? - spytała uśmiechając się.
Ty nie mogłaś wydusić z siebie żadnego dźwięku. Popatrzyłaś sie na nią i uśmiechnełaś się pokazując swoje dołki.
- Boże ! Nie moge uwierzyć że panią widze.... Skąd pani się tu wzieła. - zapytałaś dalej nie wierząc w to co widzisz.
- Robiłam w kuchni kolacje i zobaczyłam auto i ciebie jak z niego wysiadasz. Na początku nie byłam pewna że to ty , ale jednak po czasie nabrałam pewności. - powiedziała kobieta
- To pani mieszka tutaj , w bloku na przeciwko nas? - zapytałaś
- Nie .
- To gdzie? - zadałaś jej pytanie
- W mieszkaniu na przeciwko. - powiedziała śmiejąc się
- Co?!- zapytałaś się , prawie krzycząc z radości. Odwróciłaś się i podeszłaś do drzwi . Nacisnełaś na klamke. Za drzwiami stała Natalia... Patrzyłaś na nią. Bardzo sie nie zmieniła.Chociaż wydoroślała. Dalej ma te same długie blond włosy i niebieskie oczy.Po chwili na jej twarzy zagościł śnieżnobiały uśmiech. Łzy popłyneły ci po policzku . Przyciągłaś ją do siebie i mocno przytuliłaś . Poczułaś jak jej gorące łzy moczą twoje ramie.Stałyście w uścisku długi czas.W końcu odezwałaś się.
- Natalia . Boże! Nie wiem co powiedzieć! - Naprawdę nie wiedziałaś co zrobić , byłaś taka szczęśliwa.
- Ja ja za Tobą tęskniłam. Bardzo ! Całymi dniami płakałam- powiedziała Natalia , a kolejna łza spłyneła po policzku.
- Ja też za tobą bardzo tęskniłam. Nareszcie cię widze - powiedziałaś.
- Ale co ty tu robisz?- spytała Natalia.
- Wejdź do środka to ci opowiem - powiedziałaś wciągając ją do mieszkania. Po tym jak porozmawiała z twoimi rodzicami ( bo bardzo sie lubili) poszłyście do twojego pokoju. Opowiedziałaś jej jak sie tu znalazłaś. Popłakałyście się ze szczęścia ( znowu :D ) Popatrzyłaś się na swój zegarek z lamą ( XD )
- Już jest północ ?! - zapytałaś
- Nie... Jest 11 przecież w Anglii jest inny czas.- rzekła Natalia.
- No tak . Zapomniałam - uśmiechnełaś się przestawiając zegarek . Powiedziałaś jej że musisz sie o coś zapytać rodziców. Gdy szłaś w kierunku salonu , zobaczyłaś jak siedzą tam twoi i Natalii rodzice. Powiedziałaś jeszcze raz " dzień dobry " . Zapytałaś się ,
- Mamo , czy Natalia mogłaby dzisiaj u nas spać ? - popatrzyłaś błagalnym wzrokiem w strone mamy.
- Nie , naprawde... nie chce przeszkadzać... - powiedziała mama Natalii.
- Alez nie ma problemu - powiedziała twoja mama.
- To dobrze - uśmiechnełaś  sie pokazując dołki. Wróciłaś do pokoju.Oznajmiłaś Natalii, że może spać u ciebie. Uśmiechnęła sie i poszła po swoje rzeczy. Gdy poszła , położyłaś się na łóżku. Byłaś bardzo szczęśliwa.Nareszcie ją widzisz , tak bardzo za nią tęskniłaś . I jeszcze to że mieszka naprzeciwko ciebie! Po 5 minutach wróciła z rzeczami. Byłaś głodna. No ale przecież nie zrobiliście zakupów. Więc powiedziałaś rodzicom żebyście pojechali do sklepu który był niedaleko. Kupiliście potrzebne rzeczy . Mieliście ochotę na hot-doga , więc pojechaliście i sobie kupiliście.Przez cały czas śmiałaś się i wygłupiałaś z Natalią .Gdy w końcu wróciliście do domu , włączyłyście komputer.Otworzyłaś jakiś portal i zobaczyłyście duży nagłówek " One Direction będą mieć koncert w Manchesterze 10 września ! " Razem zaczełyście krzyczeć , aż twój tata przyszedł sprawdzić co sie stało. Bardzo sie cieszyłaś bo kochałaś 1D. Na dole widniała dopiska : "Bilety w sprzedaży od jutra od godziny 2.00 " . Musiałyście iść na ten koncert i zobaczyć ich na żywo . Natalia pobiegła do domu powiedzieć swoim rodzicom . Ty też poszłaś do swoich sie zapytać . Gdy weszłaś zobaczyłaś tate i mame czytających jakieś czasopisma.
- Tato ! Mamo ! 1D będzie w Manchesterze! Będą mieć koncert.- krzyczałaś na całe mieszkanie , jak nie na blok.
- Och tak ! Zapomniałem ci powiedzieć ! - powiedział tata.
- To ty wiedziałeś ?! - spytałaś
- Wiedziałem.Mam dla ciebie dwa bilety V.I.P  ze wstępem za kulisy.- powiedział tata z uśmiechem na twarzy.
- AAA !! Boże! - krzyczałaś jeszcze głośniej niż wcześniej.
- Tato , ale skąd ty je masz ?
- Ech. Nie ważne . - uśmiechnął sie i powrócił do czytania.
Wybiegłaś z mieszkania i spotkałaś natalie . Powiedziałaś jej że masz bilety. Dopiero jak ona sie wydarła??
Bardzo podziękowała i tobie i twojemu tacie. Byłaś wypełniona pozytywną energią.  Wziełaś z kuchni paluszki i poszłyście do pokoju. Otworzyłaś je i zaczełyście wpominać jak to kiedyś było.

*rano*

Rozmawiałyście całą noc . Poszłyście spać dopiero o 6 rano.No ale przecież musiałyście powspominać...


Obudziłaś się o 13 . Przechyliłaś głowe na prawo i zobaczyłaś śpiąca dziewczyne. Nie chciałaś jej budzić.Wyszłaś z pokoju lekko przychylając drzwi.Zobaczyłaś w salonie kartke. " [t.i] pojechaliśmy załatwić pare spraw. Zrób Natali śniadanie. " Poszłaś do łazienki i zrobiłaś poranną toalete. Przez małe okienko świeciło słońce. Umyłaś włosy i wyszłaś z łazienki kierując sie w strone pralni. Wyciągnełaś  swoje rzeczy i poszłaś sie ubrać. Ubrałaś sie  w czarne dżinsowe krótkie spodenki , Czarną bluzke z białym napisem ' Hug Me " i czarne vansy . Włosy spiełaś w wysokiego koka. Poszłaś robić śniadanie. Wyciągnełaś bułki . Zaczełaś je smarować masłem , a ktoś cie przytula od tyłu. To Natalia.
- Hej [t.i] ! Jak sie spało ? Bo mi świetnie ! - powiedziała szczęśliwa Natalia.
- Hejka . Mi dobrze. Idź sie ubierz ja zrobie śniadanie.
- Dobrze - I poszła.
Gdy skończyłaś robic nam posiłek podałaś go na stół i usiadłaś na krześle . Po chwili to samo zrobiła Natalia. Przy jedzeniu planowałyście gdzie pójdziecie bo takiej pogody nie można zmarnować. Postanowiłyście się przejść po pobliskim parku. Zjadłyście  i poinformowałyście mame Natalii że idziecie. Zamknełaś drzwi a klucze schowałaś do torebki. W ręce miałaś swoje kochane słuchawki i okularki pilotówki. Wyszłyście z klatki i od razu oślepiły was promienie światła. Skierowałyście się w strone parku . Lekki wiatr przeczesywał wasze włosy . Całą droge śmiałyście się . Wasze buzie wogóle sie nie zamkneły . Przez telefon robiłyście sosbie zdjęcia . Gdy doszyłyście na miejsce usiadłyście na ławce w cieniu.Nikogo oprócz ptaków tam nie było , więc postanowiłaś że puszczisz piosenke . Włączyłaś " Heart Attack " . Na początku zaczełyście śpiewać cicho , ale po chwili śpiewałyście na cąły głos. Wiedziałaś że nie umiesz ładnie śpiewać ale przynajmniej nie fałszowałaś . Natalia to coś innego . Ona ma piękny głos. Wsłuchałaś się w dźwięki wydobywane z waszych ust. Komponowały sie . Teraz faktycznie dotarło do ciebie że ładnie śpiewasz . Po chwili , coś ci enie pasowało . Słyszałaś za plecami jakieś głosy . Popatrzyłaś się na Natalie , a potem za siebie . To co zobaczyłyście zaskoczyło was i to strasznie.  To był Harry i Niall...

xxx
Przepraszam że takie krótkie... Miałam troche nauki. Dziękujemy jeszcze raz na wszystko <3

Gra Liebster Awards :D

Pojawiła się gra Liebster Awards. Odpowiem teraz na pytania zadane przez IWillAlwaysLoveBritishBoys, a następnie 11 osób/blogów zostanie przeze mnie nominowane i zadam im pytania. :) Również musicie zrobić to samo. 

1. Ulubiony solowy artysta? 
Ellie Goulding <3

2. Samotny wieczór przy książce, czy głośna dyskoteka przy alkoholu? 
Głośna dyskoteka przy alkoholu, ale zamiast alkoholu picolo. xD :P

3. Ulubiona piosenka?
Green Day - Kill The Dj :D

4. Oglądasz Pingwiny z Madagaskaru? ;d 
No jak nie, jak tak. >_<

5. Szpilki czy trampki?
Raczej trampki, lecz szpilkami też nie pogardzę. ;)

6. Ulubiony członek 1D? Dlaczego akurat on? 
Kocham ich wszystkich, każdego za co innego, ale wybieram Harryego. Harry jest bardzo podobny do mnie, charakterem oczywiście. W nim całym najbardziej podobają mi się jego pociągająco różowe usta. Dlaczego? Sama nie wiem, próbowałam sobie wmówić Louisa, ale jakoś nie wyszło. xD

7. Możesz spełnić swoje 3 życzenia, o co poprosisz?
1. Moim zdaniem nie da się zapanować nad miłością więc chciałabym, żeby chłopcy byli moimi przyjaciółmi.
2. Zamieszkać w Londynie lub Liver Poolu.
3. Zafunduję sobie podróż dookoła świata.

8. Ulubiony pełnometrażowy film ?
The Hunger Games *o*

9. Ulubiony kolor ?
Żółty. :3

10. Miłość czy przyjaźń? 
Zdecydowanie miłość. <3

11. Kim chcesz zostać w przyszłości?
Jeszcze nie myślałam nad tym tak na poważnie, ale wydaje mi się, że chciałabym zostać piosenkarką. Wiem, że dużo dziewczyn chce, ale strasznie mnie ciągnie do śpiewania. xD

Moje nominacje. ;d
 

1. http://jimmyprotested1d.blogspot.com/
2. http://holiczka.blogspot.com/
3. http://fani-onedirection-1d.blogspot.com/
4. http://mojawyobrazniao1d.blogspot.com/
5. http://as-long-as-breathe.blogspot.com/
6. http://directioners17.blogspot.com/
7. http://imagin-1d.blogspot.com/
8. http://imagine-about-one-direction.blogspot.com/
9. http://imagine-z-1d.blogspot.com/
10. http://imaginezonedirection.blogspot.com/
11. http://imagine-plus-18-one-direction.blogspot.com/

Pytania:

1. Miłość, życie czy przyjaciele?
2. Ulubione polskie imię dla dziewczyny i chłopca?
3. Ulubiony przedmiot w szkole? <taki dżołk xD>
4. Harry Potter, Władca Pierścieni czy Saga Zmierzch?
5. Oglądasz Sponge Boba? xD
6. Opowiadania czy imaginy?
7. Ulubiony Aktor/Aktorka?
8. Jedna rzecz dla której zostałam Directioner to...? (dokończ zdanie)
9. District3 czy The Wanted?
10. Wymarzony zawód? 
11. Oglądasz "How I Met Your Mother"? xD

poniedziałek, 19 listopada 2012

#30 Niall

Siedzisz oparta o nogę od stołu w kuchni i kończysz palić jointa. Rozmyślasz nad sensem swojego życia. A może on miał rację wyzywając cię od ćpunki? A może to prawda, że martwisz się tylko o siebie? A może... Szczerze to można tak w nieskończoność, ale mamy za mało czasu na zadawanie pytań bez jednoznacznych odpowiedzi. Chwyciłaś strzykawkę, odbezpieczyłaś igłę i wbiłaś sobie w żyłę w ręce, mocno wstrzykując znajdującą się w niej substancję. Zacisnęłaś zęby, ale później była już tylko ulga. Zsunęłaś się po drewnianej nodze od stołu na lodowate kafelki, leżałaś i podziwiałaś efekty tych wszystkich narkotyków które zażyłaś. Uśmiechałaś się sama do siebie widząc jak Niall siada obok ciebie, lekko całuje w nosek i zaczyna opowiadać jakieś denne suchary z których i tak zawsze się śmiałaś.
A jak to się zaczęło? Więc, w skrócie Nialla poznałaś w szpitalu. Powiedziałaś mu, że zemdlałaś, wstydząc się prawdziwego powodu. Przedawkowałaś. On złamał rękę podczas prób. Widywaliście się przez jakiś czas, później staliście się pałającą do siebie miłością parą. Powstrzymywałaś swoją chęć do używek starając się zapomnieć o długach jakie sobie przez nie narobiłaś. Ta mafia u której zakupywałaś narkotyki porwała cię i znowu narobiła ci smaku na ich towar. Kupowałaś go co raz to więcej, na kredyt. No bo skąd wziąć pieniądze? Ale niestety, miarka się przebrała. Niall chciał ci zrobić niespodziankę i wrócił wcześniej z trasy. Miał się dzisiaj oświadczyć, a to co zastał przerosło jego wyobrażenia. Zastał cię w waszym pokoju wciągającą jakieś świństwo. Poszarpaliście się trochę, zwyzywał cię, dostałaś po twarzy kilka razy i tak to się skończyło. I tu wracamy do rzeczywistości. Jutro mijają dwa lata odkąd widziałaś go za ostatnim razem. "Świętujesz" rozpad waszego związku dużą ilością tego gówna przez które się rozpadł. Twój organizm nie wytrzymał dzisiejszej dawki i sprawił, że obudziłaś się kolejnego dnia z totalnym rozpierdolem w głowie.
Wstałaś, ubrałaś się i wyszłaś samodzielnie świętować. Poszłaś do waszej ulubionej restauracji. Pech chciał, że on też tam był, z jakąś różową lafiryndą. No różowa to ona nie była, ale tak ją nazwijmy. Wypizdrzona to ona była, porządna fryzura, piękny makijaż, a ta sukienka i buty? Szkoda gadać. Ale jedyne co cię zaintrygowało to to, że była prawie idealna jak ty. Brunetka o szarych oczach z małym zgrabnym noskiem i długimi, smukłymi nogami. Wzruszyłaś ramionami i zamówiłaś to co zwykle, sałatkę z serem feta i szklankę wody. Starałaś się nie zwracać uwagi na Nialla, lecz to było na prawdę trudne. Założyłaś nogę na nogę czekając aż podadzą danie. Już kończyłaś jeść kiedy potrzeby fizjologiczne się odezwały. Grzecznie wstałaś i powędrowałaś do łazienki, czułaś jak faceci ślinią się na twój widok. Weszłaś do kabiny, załatwiłaś to co miałaś zrobić i wyszłaś umyć ręce. Spojrzałaś w lustro nad sobą. Niall tam stał i przyglądał się każdemu ruchowi jaki czyniłaś. Podgryzł wargę oglądając od góry do dołu twoje nogi. Chciałaś wyjść, ale przywarł cię swoim ciężarem do ściany. Spojrzał głęboko w twoje oczy i musnął twoje usta rozpoczynając długi namiętny pocałunek. Dla ciebie było idealnie, zarzuciłaś mu ręce na szyję i przycisnęłaś do mocniej do siebie. Dotarło do ciebie co robisz, odepchnęłaś go, wyszłaś z łazienki ze łzami w oczach. Zapłaciłaś za danie i szybkim krokiem wyszłaś szukając w torbie jointa i zapalniczki. Usiadłaś na ławce w parku, zapaliłaś i znowu zaczęły się halucynacje. Niall podbiegł, wyrwał ci jointa, wziął na ręce i zaniósł do swojego samochodu odwożąc do siebie do domu. Próbowałaś się do niego przystawiać, ale nie pozwalał na więcej niż całowanie. Obudziłaś się kolejnego dnia rano, przetarłaś oczy i wstałaś z łóżka wędrując na dół. Na dole czekał Niall z uśmiechem na twarzy, kompletnie nie wiedziałaś o co chodzi. Chciałaś uciec pod pretekstem, że znowu go zawiedziesz, ale on cię zatrzymał delikatnym pocałunkiem. Obiecał, że pomoże ci uporać się z nałogiem, o ile obiecasz mu miłość po wieki. I stało się tak jak chciał.
Dzisiaj jesteście małżeństwem z dwójką dzieci i trzecim dzieckiem w drodze. Jesteście szczęśliwi.
------------------------------------------------------------------------------------------
Jezuuuuuuuuuus. Padam z nóg. Głowa mnie napierdala, jest 23:59 a ja ciągle żyję :P